22 sierpnia 2018

5 urodziny Stasia

Każdy kolejny rok niesie ze sobą wielkie zmiany w wyglądzie i zachowaniu Staśka. Wcześniej termin "pyskate dziecko" był mi praktycznie obcy - teraz codziennie w domu odbywamy potyczki słowne. Tak to bardzo ważne kto kogo postawi do kąta - matka syna czy syn matkę ;) Słodkie niebieskie oczka to zmyła - oto nasze 5-letnie diablątko w owczej skórze :>


Nic mi  tak skutecznie ciśnienia nie podnosi jak pyskówki Młodego. Momentalnie robi mi się gorąco a w środku telepie mną na wszystkie strony. Z natury mam niskie ciśnienie i w sumie dobrze, bo pewnie już bym wylądowała na kardiologii.
"Ty tu nie rządzisz" czy "sama pójdziesz do kąta" to tylko maleńka próbka możliwości Staśka. Wyrabia się chłopak coraz bardziej, aż się boję co będzie za dwa lata.


Nadal jest płaczliwy i w zasadzie nie ma dnia bez łez. Tak, są takie dzieci, które wyją codziennie o byle pierdołę. Nie chodzi o płacz z powodu bólu ale o tak sobie płaczą bo lubią. Każdy powód jest dobry aby się rozbeczeć. Stach jest w tym mistrzem!


Znajome, których pociechy też zaliczały się do płaczków mówią, że to mija ok 10 roku życia. Cudownie... Osiwieję i chyba zacznę farbować włosy!

A tak poza tym to naprawdę fajny chłopak, z genialnymi przemyśleniami i odzywkami, które potrafią rozłożyć nas na łopatki.
Nadal bardzo aktywny, non stop biega albo jeździ na rowerze lub hulajnodze (dostanie nową ale o tym ciiiii). O właśnie myślałam, że nigdy nie nauczy się jeździć bez podpórek bo bardzo szybko się zniechęcał a tu nagle niespodzianka. Już wiosną śmigał sam na dwóch kółkach a teraz cały czas szlifuje jazdę. Niestety na drodze jest zagrożeniem bo jeździ środkiem a nie bokiem :/ Wspólne wycieczki to dla mnie ogromny stres.


Jest lubiany w przedszkolu i mimo, że w domu daje nam popalić to tam muchy nie skrzywdzi o koledze czy koleżance nie wspominając.
Zakochał się w piłce nożnej - piłkarskie przedszkole i pan trener to świętość. Ubiera strój piłkarski i kopie w piłę. Ciekawe czy mu nie minie? Mam nadzieję, że nie. Niech się rusza jak najwięcej.
Wszędzie go pełno. Wspinanie się po czym tylko można to jego hobby z tym, że niestety nie czuje strachu co bardzo mi się nie podoba. Ostatnio wraz z Maćkiem byli w parku linowym i łazili 8 m nad ziemią. Stach był atrakcją, ludzie zatrzymywali się i patrzyli na tego skrzata hen tam wysoko.





A tak poza tym to uwielbia Hot Wheelsy i Lego. Póki co teraz klocki poszły w odstawkę ale wiem, że gdy pogoda się sypnie i nastanie mokra jesień a po niej zima to będzie składał Lego namiętnie! No i cieszę się, że lubi książki. Ogląda, komentuje i prosi aby mu czytać. Chyba będzie miał umysł ścisły bo liczby ładnie rozróżnia i nazywa a literek wcale. No jedynie "S" jak Staś ;) Leworęczność coraz bardziej się uwidacznia. Pisze i rysuje lewą ręką. Je raz prawą a raz lewą.
Z "dobrych" wieści to muszę nadmienić, iż w kościele wstępuje w niego diablisko! Dostaje małpiego rozumu, gada, wierci się i ma ogólnie wszystko w nosie. Głośno i teatralnie ziewa... Trochę mnie to martwi ale mam nadzieję, że za jakiś czas opanuje się i będzie OK.
Niestety ale już wie, że wszyscy umrzemy. Często pyta kiedy umrzemy, czy w niebie będziemy razem i czy będziemy mieć skrzydła jak anioły. Chce abym nie umierała wcześniej niż on będzie dorosły (no proszę - ja mam takie samo marzenie). Raczej nie robi z tego tragedii ale zdarza się, że uroni łzę gdy pyta "a ty umrzesz mamo?". Szkoda, że świadomość nieuchronności śmierci już do niego dotarła, już zdaje sobie z tego sprawę. Wie, że są choroby, które można wyleczyć i takie, które często kończą się śmiercią. W ogóle to temat śmierci jest u nas dość powszechny. Pewnie dlatego, że wspominam moją zmarłą Mamę oraz babcię.


Na deser zostawiam sobie życzenia... Rośnij nam Synu zdrowo i rozwijaj się pięknie. Miej dobre serduszko dla ludzi i zwierząt bo wiesz może niebawem będzie z nami mieszkał malutki piesek ze schroniska ;) No i nie przejmuj się tak bardzo gdy starszy kolega coś Ci tam nagada - to tylko głupotki a Ty je za bardzo bierzesz do serca i się nimi przejmujesz. Idź sobie własną ścieżką, którą powoli wydeptujesz. Czas tak szybko biegnie, popatrz masz już 5 lat i prawie 22 kg! A jak się urodziłeś to byłeś takim małym, śmiesznym, niespełna 3 kg robalem :) Buziaki od mamy i taty! Bardzo Cię kochamy, jesteś naszym największym skarbem :]




No i to byłoby na tyle. Musiałam napisać co nieco o Staśku bo za chwilę zapomnę jak to było gdy miał 5 lat.

PS. Te piękne zdjęcia wykonał Krzysztof Grabowski - nasz ulubiony fotograf. No wiecie robił nam zdjęcia jako narzeczonym, potem był na naszym ślubie a teraz pstryka fotki Młodemu a i my się przy okazji załapaliśmy :) Polecamy z całego serca bo to bardzo zdolny fotograf o szerokim spectrum zainteresowań.
~~~~~

Z okazji swoich 5 urodzin Staś mam dla wszystkich klientów rabat w wysokości 10% na cały asortyment sklepu i to aż przez 5 DNI! Zapraszam na eTasiemka.net


Na koniec kilka cyfr wartych utrwalenia:

  • waga: 21,8 kg
  • wzrost: 117 cm
  • długość stopy: 19,5 cm
  • ilość zębów: 16 szt
  • obwód głowy: 52 cm
  • obwód brzuszka: 55 cm 
Pozdrawiam!
Sus

5 komentarze

  1. W sumie to piękna laurka dla mego ukochanego wnuka! Jest faktycznie świetnym facetem i życzę moim dzieciom, a jego rodzicom, by Staś rósł pięknie, zdrowo, by z każdym dniem mogli się cieszyć, że jest coraz grzeczniejszy (ja w ogóle uważam, że jest bardzo grzecznym dzieckiem) i stanowi dla nich, i dla mnie pociechę oraz powód do dumy. To jest chłopak na 5!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aw, this was a really good post. Taking a few minutes and actual effort to
    prodyce a great article… but what can I say… I procrastinate
    a whole lot and never manage to get anything done.

    OdpowiedzUsuń
  3. Yes! Finally something about Hafzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 lat Stasiu i wszystkiego najlepszego dla rodzicow!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć,
    Wszystkiego najlepszego Wam wszystkim :)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)