5 kwietnia 2011

Ciepła narzutka model 126B, Burda nr: 1/2011

Ostatnimi czasy niczego nie szyję. Niech Was zatem nie zmylą posty z nowymi "uszytkami" - to wszystko uszyłam już jakiś czas temu a teraz tylko prezentuję.

Uszycie takiej narzutki zajmuję dosłownie chwilkę. Nie potrzeba zapięcia, guzików, paska itp. Najdłużej zeszło mi oczywiście przy dopasowywaniu bo wykrój dla rozmiaru 36 i tak okazał się zbyt obszerny. Fakt faktem narzutka powinna być luźniejsza (jak na zdjęciu z Burdy) ale ja szyłam z dość grubego materiału, który napewno nie układałby się pięknie jak w Burdzie. Poza tym sporo ją skróciłam.





Materiał kupiłam już kilka miesięcy temu. Pierwotnie miała to być ciepła sukienka ale ile można mieć sukienek ??!! A tak mam bardzo uniwersalny ciuch, który pasuje i do spodni i do sukienek. W dodatku za śmieszne pieniądze czyli jakieś max. 13 zł :)





Pisałam Wam o poszukiwaniu baź - otóż mam, są piękne i już stoją w wazonie w kuchni. Czekam aż się całkiem rozwiną.



A tutaj las we wczesnej fazie wiosny - prawda, że piękny :)



Teraz muszę zając się przedświątecznymi porządkami - domowymi i duchowymi. Może dam radę uszyć w końcu coś mężusiowi? Pożyjemy-zobaczymy ;)


Aha, aby powiększyć zdjęcie klikamy w nie 2 razy :)



Do następnego!

14 komentarze

  1. świetne zdjęcia, a narzutka w tym kolorze często się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz śliczny kolor wlosów!! Taka Pani Jesień :)
    A narzutka rewelacyjna!!

    OdpowiedzUsuń
  3. :)Super, szkoda że nie mam zapału do szycia:) ale może kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Narzutka uniwersalna. Skojarzyła mi się z polską złotą jesienią i do tego ten Twój super kolor włosów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Narzutka uniwersalna i w jakim pięknym kolorze!
    Su, to rewelacja !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Melduję, że już przeczytałam Twój wywiad W BKPK :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Bardzo lubię takie proste fasony, bo można je łączyc ze wszystkim. No i zgadzam się, że kolor ma rewelacyjny:-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajna ta narzutka ta narzutka - taka uniwersalna :) Trzymam kciuki za uszycie czegoś mężowi!
    Co do porządków - jak masz taki power, to zapraszam do mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiedz mi, proszę, skąd wytrzasnęłaś buty z tego posta i z tego o sukience a'la zwierzak? Jeśli to nie tajemnica, będę wdzięczna, są przepiękne!
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie Tobie wyszła:) Uwielbiam takie narzutki - niebanalne, ciepłe i szalenie wygodne:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam wywiad w "szyciu krok po kroku". GRATULUJĘ TALENTU, PASJI. Życzę dalszych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny dziękuję za miłe komenty! Narzutki są super i myślę, że na jednej nie poprzestanę ;)

    Pomidorro nie wiem jak ogarnę cały dom przed świętami ale jakoś muszę to zrobić. To moze Ty do mnie wpadniesz ;)

    Anonimie jeśli chodzi o koturny to kupiłam je na allegro u sprzedającego wilczek82 ale widziałam je też na innych aukcjach tak wiec poszukaj, może kupisz gdzieś taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aaaaa, Susanno, miałaś rację z tą obszernością wykroju! Wzięłam się za kończenie mojej narzutki i od razu plecy musiałam zwężać o 4cm, żeby w miarę leżało, bo nawet ramiona były za szerokie. Też skroiłam rozmiar 36, ale równie dobrze mogłam wziąć 34 i nie dodawać zapasów na szwy. Dziwnie to Burda wymyśliła, rozumiem, że ciuch ma nie być obcisły, ale pewne elementy muszą być dopasowane, inaczej mamy efekt ciucha jak ze starszej siostry:/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)