15 kwietnia 2012

Susanna odpowiada na pytania: overlock TAK/NIE - moja opinia

Na mojej Facebookowej stronie Daniela pisze: "Susanno napisz kiedyś proszę jakie są najbardziej przydatne funkcje overlocka (obrzucanie wiem), do czego przydają się przeploty, rolowanie. Poczytałam trochę o tych maszynach, producenci prześcigają się w dodawaniu różnych ściegów ale czy to się przydaje?"

W sumie to pytanie jest mi na rękę bo i tak miałam zrecenzować mojego overlocka.
Nie jestem jednak ekspertem od overlocków (ani stębnówek) ale to co wiem - napiszę.

TYTUŁEM WSTĘPU:
Posiadam overlocka marki TOYOTA SL 3335. Szyję na nim od blisko 1,5 roku.
Nabywając tę maszynę brałam pod uwagę dwa aspekty:
- finansowy - niestety był to aspekt główny
- opinię fachowca, który sprzedaje i naprawia maszyny do szycia

Przed zakupem nie miałam żadnych faworytów, choć o TOYOCIE myślałam ale tylko ze względu na miłość do samochodów tej marki :)



Overlock był mi potrzebny głównie do obrzucania brzegów tkaniny (wówczas tylko do tego). Po dość krótkim czasie odkryłam jego cudowne właściwości szycia dzianin wszelkiej maści oraz rolowania. Overlockiem można też szyć zakładki (po wcześniejszym wymontowaniu noża) a także wzmacniać ścieg owerlokowy wszywając weń tasiemkę.

Dysponowałam kwotą ok. 1100 zł. Do Toyoty musiałam dopłacić. Mogłam kupić tańszy sprzęt np. MERRYLOCKA 848, ale aby szyć ściegiem rolującym musiałabym zmieniać płytkę ściegową. To mnie nie interesowało.
[Czytelniczka Kasia pisze, że w modelu 848 nie trzeba wymieniać płytki ściegowej aby szyć ściegiem rolującym. Nie mam styczności z tym sprzętem a w sklepie usłyszałam co innego ale OK - skoro ona ma i szyje to widocznie tak jest)
.

CHARAKTERYSTYKA:
A więc za cenę blisko 1300 zł otrzymujemy solidnego overlocka z podstawowym wyposażeniem: pęseta, dodatkowe igły, siatki do nici delikatnych, oliwiarkę, pędzelek do czyszczenia, śrubokręt, trzymaki na szpulki, pojemnik na ścinki.
Z pęsety dołączonej do overlocka nie jestem zadowolona. Jest toporna i średnio wyprofilowana a przecież ma nam pomagać w przewlekaniu nitek przez liczne otworki i haczyki. Szkoda, żeby każdorazowe użycie jej budziło frustrację i złość. Niemal natychmiast zakupiłam pesetę dentystyczną - dużo bardziej precyzyjną, lepiej wyprofilowaną, wykonaną z lepszego stopu - zresztą popatrzcie na zdjęcia, różnica jest kolosalna:


Pesetę dentystyczną można kupić/zamówić w aptece, kosztuje ok. 15 zł.

Jest to jeden z tańszych overlocków ale o bardzo dobrej i trwałej konstrukcji. Niektórzy mogą odczuwać lęk przed zakupem maszyny producenta... samochodów czy też wózków widłowych - niepotrzebnie. Nieprawdą jest, że tańsze maszyny mają plastikowe podzespoły. Chodzi raczej o jakoś użytych materiałów z których są wykonane. To tak jak kupujemy klocki hamulcowe firmy X i klocki hamulcowe firmy Y. Jedne droższe - drugie tańsze, Wyglądają niemal identycznie. Na obu pojeździmy ale jedne zużyją się szybciej a drugie wolniej. Ten overlock to taka klasa średnia - mam na myśli sprzęt do użytku domowego.

Ważne, że maszyna posiada wbudowany transporter różnicowy, który zapobiega falowaniu się tkanin (szczególnie mocno elastycznych). Ma też regulację docisku stopki.
Maszyna nie wymaga oliwienia. Niemniej producent pisze, że "żywotność zostanie znacznie przedłużona, jeżeli od czasu do czasu przeprowadzimy zabieg oliwienia". Niestety nie napisał jak i gdzie oliwić...

NAWLEKANIE:
W technikum szyłyśmy na overlockach przemysłowych. To maszyny zdecydowanie szybsze niż domowe. Gdy zerwała się nitka każdej z nas cierpła skóra na myśl o przewlekaniu. Czasem coś tak się zamotało, że trzeba było wzywać fachowca bo maszyny nie dało się wyregulować.
Gdy kupiłam mojego SL 3335 nie powiem - miałam niezłego „pietra” przed pierwszym samodzielnym przewleczeniem nitek. Co prawda w sklepie wyregulowano mi ścieg i maszyna szyła idealnie, ale w domu musiałam zmienić kolor nici z białych na fuksjowe.
Nici w overlocku zmienia się łącząc supełkiem nici ze szpulek z tymi, które są już nawleczone. Nie trzeba za każdym razem od nowa przeciągać każdej nitki.
Czyli wygląda to tak, że odcinamy nici, które są już założone w maszynie ale tak aby kawałek zwisał z prowadnika teleskopowego, na stojak wkładamy nowe szpulki, łączymy jedne z drugimi małym supełkiem i bardzo ostrożnie przeciągamy każdą nić z osobna. Nie wolno szarpać nicią, która przechodzi przez dziurkę w igle, bo prędzej złamiemy igłę niż przeciągniemy supełek przez dziurkę.

Po oswojeniu się z maszyną radzę sobie z nawlekaniem nitek „od zera” czyli bez łączenia jednych z drugimi. Muszę tylko pamiętać, żeby dobrze zahaczyć nić miedzy talerzykami przy pokrętłach regulacji bo potem maszyna wariuje i ścieg się marszczy, podwija – generalnie straszy. Zdaję sobie sprawę, że w pierwszym momencie po otwarciu osłony przedniej można wpaść w "lekką" panikę ale naprawdę - nie taki diabeł straszny :) Nie w tym wypadku.

SZYCIE:
Na samym początku szyłam dwom igłami i czterema szpulkami nici. Ze względów ekonomicznych dość szybko przerzuciłam się na jedną igłę i trzy szpulki. Można też szyć jedna igłą i dwoma szpulkami ale osobiście jeszcze nie próbowałam (wyczytałam, że tym sposobem szyje się firanki i delikatne tkaniny).
Nie trzeba za każdym razem regulować ściegu. Jeśli jest dobrze wyregulowany to tylko zmieniam kolory nici. Przed szyciem „na czysto” zawsze sprawdzam ścieg na ścinkach materiału z którego szyję daną rzecz.

Nie wiem czy zauważyliście ale mam założone 2 igły pomimo, że szyję jedną. Igła lewa jest złamana - jest to zabieg celowy i ma na celu zabezpieczyć otwór, w który wkłada się igłę, przed zatkaniem go pyłkami. Strasznie ciężko to potem wyczyścić, w najgorszym wypadku trzeba będzie korzystać z pomocy serwisu.


ŚCIEGI i FUNKCJE:
Tu nie będzie szaleństwa. Overlock to nie stebnówka, ma ograniczony zakres funkcji i obowiązków ;) Ma obrzucać a jeśli producent dodał bonusy w postaci dodatkowych ułatwień to nic tylko się cieszyć.
Poniżej zamieszczam zdjęcia gotowych ściegów, które uzyskuję przy pomocy SL 3335:

* obrzucanie przy pomocy 2 igieł i 4 nici

Maszyna obrzuca i dodatkowo przeszywa (wzmacnia) ścieg - dlatego potrzeba 2 igieł i 4 szpulek


*obrzucanie przy pomocy 1 igły i 3 nici:

Najczęściej używany przeze mnie ścieg. Czasem (jak w tym wypadku) przeszywam ściegiem prostym


* Obrzucanie przy pomocy 1 igły i 2 nici - bardzo mi przykro, jeszcze nie próbowałam.

* Obrzucanie z rolowaniem tkaniny:


To był mój pierwszy raz więc wybaczcie wszelkie niedociągnięcia ale mniej więcej tak to wygląda. Dół i rękawy mojej sukni ślubnej z muślinu też były wykończone ściegiem rolującym


* Obrzucanie z wszywaniem tasiemki/gumki:



To nie moje dzieło ale zauważyłam, że tym sposobem są wykończone body, które niedawno kupiłam


* Szycie zaszewek - także jeszcze nie próbowałam i raczej nie wypróbuje bo od tego mam zwykłą maszynę

NICI:.
Używam nici grubości 120 – małe szpulki maszynowe i duże, przeznaczone do overlocków. Koszt jednej, dużej szpulki nici do overlocka w pasmanterii to ok. 8-10 zl (u nas). Kupuję na allegro nici made in china i mogę je z czystym sumieniem polecić. Kosztują 3,5 zł za sztukę i mają długość lekko ponad 4500 m.
Świetnie sprawdzają się też nici elastyczne:


Są trochę droższe a w pasmanteriach stacjonarnych wybór kolorów jest, mówiąc delikatnie, ograniczony ale ścieg jest bardziej elastyczny i mam wrażenie, że trwalszy.
Nić elastyczna + maszyna stebnówka = katastrofa w moim wypadku. Za to z overlockiem współpracują idealnie.


SERWIS DOMOWY:
Overlock powinien być regularnie czyszczony (tak jak i każda inna maszyna). Powierzchowne pyłki wymiatam małą szczoteczką, zaś po każdym większym szyciu „wysysam” kurz odkurzaczem. Zakładam cienką końcówkę i staram się jak najdokładniej odkurzyć wnętrze maszyny. Nie rozkręcam obudowy ale staram się dotrzeć końcówką do zakamarków. Przydaje się też sprężone powietrze.



Według zaleceń serwisu overlock powinien przechodzić gruntowne czyszczenie w serwisie co pół roku (w zależności od intensywności szycia). No max co rok. Mój jeszcze nie dotarł do serwisowego SPA... a powinien.

STOPKI:
Tak, można dokupić dodatkowe stopki umożliwiające np. wszywanie gumki czy marszczenie tkaniny. Mi samej przydałaby się stopka do wszywania wypustki, aczkolwiek prędko jej nie kupię bo z pewnością nie jest to tania sprawa. Czasem dodatkowe stopki są dodawane gratis do zakupionej maszyny ale ja nie miałam takiego szczęścia.

PODSUMOWANIE:
Jestem bardzo zadowolona z tego overlocka (model SL 3335). Póki co nie miałam z nim żadnych problemów. Jest mi posłuszny i oddany :)
Bardzo ułatwił mi życie, moja praca jest szybsza i bardziej wydajna.
Nie muszę już odcinać nitek po wcześniejszym obrzuceniu tkaniny "zygzakiem". To mnie naprawdę dobijało. Jeśli ktoś ma okazję kupić sobie overlocka to jak najbardziej polecam. Cieszę się, że go mam i teraz nie wyobrażam sobie, że go nie ma :)

Niemniej uważam, że bez overlocka da się żyć i nie jest to sprzęt niezbędny. Która krawcowa miała kiedyś overlocka?! Teraz to raczej wymóg ale jeśli ktoś szyje tak jak ja, hobbistycznie, to naprawdę da się bez niego żyć.
Wybór należy do Was.

Jednego mi w nim brakuje - ściegu drabinkowego, który wygląda tak:

Żeby był ścieg drabinkowy potrzeba overlocka pięcionitkowego a ten kosztuje więcej i nie był w moim zakresie finansowym
To tyle.

Wielkie brawa dla każdego, kto dotarł do tego miejsca :)

Pozdrawiam!
Sus

81 komentarze

  1. Dotarłam do końca nawet nie wiem kiedy. Super się czytało - wręcz "pożarłam" twojego posta :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podajesz nieprawdziwą informację. W Merrylocku 848 NIE trzeba wymieniać płytki ściegowej, żeby uzyskać ścieg rolujący. Nalezy wymontować jedną igłę i zmienić ustawienia na podane w instrukcji i ew. skorygować w zależności od rodzaju tkanin.

    Są inne płytki, ale wszystkie były dorzucone gratis (taki komplet kosztował rok temu ze 150 zł, a w Merrylocku jest chyba zawsze). I zmianę płytki trzeba robić, kiedy się ma Cover-overlocka tej firmy. Ale za 1600 zł dostaje się niezły sprzęt, który ma ścieg drabinkowy, a jedyną upierdliwością jest przemontowanie płytek z overlocka na coverlocka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem gdzie kupowałaś owerlok, ale jedno na pewno przekłamali, że Merrylok848 musi mieć zmienianą płytkę i stopkę do rolowania- nie musi! Jest dokładnie tak samo to robione jak w twojej Toyocie, czyli przesuwasz tylko palec ściegowy z boku płytki, ale Toyota na pewno jest lepsza jakościowo. Oliwienie wykonuje się głównie na tą okrągłą kosteczkę, w której się przesuwa górny chwytacz. Możesz odkręcić też od czasu do czasu dolną pokrywę owerloka i odkurzyć odkurzaczem, bo zbiera się tam masa pyłków- przy okazji można naoliwić wszystkie punkty, które są narażone na tarcie.

    Pozdrawiam i podziwiam zakres zaangażowania w opisie zagadnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za porady dotyczące oliwienia. Bee musiała spróbować sama go naoliwić skoro mogę ZNACZNIE przedłużyć jego żywot ;)

      Usuń
  4. Szyjesz hobbystycznie jak piszesz ale podstawy w technikum zdobyłaś solidne, stąd obeznanie z overlockiem.
    Dla osoby, która kupi sobie taką maszynę i nigdy nie szyła na overlocku dochodzenie wg instrukcji to mały koszmar i może szybko zniechęcić. Najlepsza metoda to zaprosić wtedy kogoś kto już uzywa takiej maszyny.
    Najgorsze chyba to nawlekanie. Może ktoś wymyśli maszynę z łatwiejszym sposobem nawlekania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne podsumowanie:) Na pewno wezmę pod uwagę Twoje wskazówki kupując taką machinę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytałam, mi się marzy takie cudo, mój zakres finansowy wystarczył by na overloka z lidla podobno dla szyjących tylko dla siebie wystarczającego. mi by się przydała funkcja rolowania

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie to na razie tylko marzenie...
    Na ale przecież marzenia się spełniają:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. przeczytała jednym tchem twój post, bo właśnie poważnie zastanawiam się nad zmianą sprzętu :-) pomogłaś mi bardzo :-)
    Pozdrawiam ewanka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam COVERLOCK-a 689 i muszę powiedzieć że przesadzilam, porywając się na to ustrojstwo.
    Dzisiaj już wiem że proste rozwiązania są najlepsze, i kupiłabym zwykłego 4-nitkowca np.z Berniny.
    A co do posta to jestem pod wrażeniem cierpliwości.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna porada z tą złamaną igłą - brzmi sensownie:)

    Co do tego, że można zyć bez overlocka... Można, ale co to za życie:P Mi ta maszyna niesamowicie ułatwiła szycie i spowodowała, że wreszcie mogłam zacząć szyć dzianiny:) Więc imo warto sobie overa kupić. A jak nie ma funduszy? Można zamiast batoników, alkoholu, papierosów czy co tam się lubi odkładać przez kilka miesięcy i się nazbiera:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulka masz rację - używki sporo kosztują a zaoszczędzony pieniądz można przeznaczyć na coś sensownego, co posłuży przez lata.
      A Twojego sprzętu to Ci straszliwie zazdroszczę, ten ścieg drabinkowy... ohh przydałby się :)

      Usuń
  11. Ja dotarlam do konca, czytalam z zainteresowaniem. Overlok fajna sprawa, ale coz kosztuje troszeczke a poza tym potrzeba miejsca zeby to potem wszystko trzymac. Ale jak patrze na scieg, ktorym wykonczylas maxii spodniczke, to zazdroszcze Toyoty...

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie napisane i dziękuje za fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. DOTARŁAM RÓWNIEŻ, A MAM GORĄCZKĘ, WIĘC TO ZNACZY, ŻE TEKST WCIĄGA. Ja mam owerloka Maxdo kupionego u pana, który naprawia maszyny, Ściąga takie pewnie z zagranicy koszt kilka lat temu 350 zł, zalety: Ciężki, metalowe porządne elementy, więc przy obrzucaniu nie "skacze" po stole. Służy przede wszystkim do obrzucania brzegów, które wyglądają wtedy profesjonalnie i ładnie. Owerlok tylko 3-nitkowy.link: http://www.bsie.waw.pl/produkt-104-owerlock-maxdo-fn2-7d.html Ale taki chciałam. Monika pisze, że potrzeba miejsca na trzymanie naszych zdobyczy. U mnie maszyna do szycia i owerlok zajmują niecałą połówkę na dole w szafie. Owerlok jest niewielki.

    OdpowiedzUsuń
  14. hmmm no to od dziś nienawidzę swojego owerlocka..w porównaniu z Twoim to ja mam igłę zwykłą:) hihihi ...ale obrzuca ściegi i w sumie go kocham :) może kiedyś zmienię, przy lepszych wiatrach finansowych i napewno wrócę wtedy do tego postu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha! i w końcu się dowiedziałam który to jest ścieg drabinkowy :-)

    Bardzo fajne opracowanie, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dotarłam do końca. Rozważam zakup overlocka, ale na razie jestem ograniczona finansowo, więc nie chcę kupić kota w worku. Informacje na pewno mi się przydadzą przy zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie się marzy ower, bo obrzucanie maszyną to istna męka...

    No i dowiedziałem się kilku interesujących rzeczy. Dzięki wielkie za poradnik :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj tak ower to super sprawa, samam mam elnę i nie znam toyoty...ale wiem jedno- nie wiem jak szyłam bez owera, namęczyłam sie obrzucaniem wszystkich częsci ubrania a teraz raz dwa i zrobione. Odnosnie rolowania to próbowałam juz rolowania 2 nitkowego i 3 nitkowego i nawet na woalu czy szyfonie zdecydowanie bardziej odpowiada mi rolowanie 3 nitkowe

    OdpowiedzUsuń
  19. Suuuu to zdanie:
    "Nici w overlocku zmienia się łącząc supełkiem nici ze szpulek z tymi, które są już nawleczone. Nie trzeba za każdym razem od nowa przeciągać każdej nitki."

    TO POEZJA - przeczytałam je już jakiś czas temu - swojego owerloka mam od 4 lat (chyba), a o takej zmianie nitek wiem od dwóch miesięcy - śmiej się, ale nawlekałam te nici każdorazowo zmieniając kolor, bo nikt mi nie "powiedział/podpowiedział" - a ja taka zosia samosia (nie wpadłam) :))))
    Jak sobie przypomnę swoją "głupotę" to sama w głos chichram!

    POST REWELACYJNY!!!
    W imieniu takich jak ja "gamoni" wielkie dzięki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś jesteś przeurocza :D Najlepiej uczyć się na błędach własnych, teraz już prosto zmierzaj w stronę światła i nie nawlekaj overlocka od zera ;)

      Usuń
  20. Czy ja dobrze widzę? Na ścinki ma tylko taką wysuwaną tackę? Zastanawiające... Mój ma głębokie korytko - znacznie lepsze rozwiązanie...

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko taka "tacka". W dodatku można ja szybko wymontować ;)

      Usuń
  21. Wczoraj nie dotarłam do końca posta, ale dzisiaj dokończyłam i jestem szczęśliwa, bo dowiedziałam się w końcu tego, czego chciałam się dowiedzieć :))) Dzięki za dokładne wytłumaczenie i pokazanie na zdjęciach, cudna jesteś! Takiego nawlekania związanymi ze sobą niteczkami nauczyła mnie teściowa i cieszyłam się wtedy jak dziecko :D Mam overlocka Singera, ma 25-30 lat (nikt nie wie dokładnie), po naprawie ma ustawione wszystko na amen, można tylko regulować naprężenie nici, szyje jedynie w kombinacji 1 igła 3 szpulki nici, ale i tak dużo pomaga ;) Marzę o obrzucaniu z rolowaniem tkaniny, byłabym przeszczęśliwa. Już który dzień porównuję wszystkie overlocki, różnice w w cenach są nie raz ogromne, ale pod koniec tygodnia wybiorę jedynego i przytulę do serca ;) Idę polubić na fb, bo nie wiedziałam, że jesteś tam do polubienia ;) Jestem z grupy "gamoni" Maryś ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Post bardzo treściwy:) Po przeczytaniu wysłałam męża po zakup pęsety/pincety dentystycznej:)Nie wpadłabym sama na to, że takiej można używać. Nie wiem co się stało z moją oryginalną. Raz użyłam i więcej nie widziałam. Ja ma overloka z Lidla. Jak na moje potrzeby w zupełności wystarczy. Szyję amatorsko z różną częstotliwością i mam nadzieję, że długo mi posłuży. Dla szyjących zawodowo pewnie to za słaby model, który szybko się psuje, ale dla mnie jest miły i jeszcze nawet się nie zaciął:)

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja sobie wydrukuję i kiedy będę miała kase na overlocka to sobie jeszcze raz przeczytam :)

    dziękuję za tego posta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu nie musisz niczego drukować. Nawet jeśli skończę blogować to wszystkie wpisy zostaną jako archiwum i ten o overlocku napewno też :)

      Usuń
  24. O! Nawet nie znałam niektórych opcji w moim overlocku (bo jak już zdążyłyśmy zidentyfikować, to mamy ten sam model:)), dziękuję Ci Susanno! Otworzyłaś mi oczy:) Może dzięki Twojemu postowi poświęcę mojej Toyocie więcej czasu;) I być może też przerzucę się na bardziej oszczędny tryb (jedna igła 3 szpulki) bo obecnie szyję na 2 i 4. No i na razie boję się jeszcze wymontować nóż, który wcale mi nie przeszkadza;p

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendowa jesteś MISTRZ :D Liczę, że teraz wyciśniesz z overlocka co się da ;)

      Usuń
  25. Świetny, wyczerpujący i jasno napisany artykuł na temat overlocka. Trzymaj tak dalej Susanno! Pozdrawiam
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam się na szyciu (jeszcze), ale Twoje wskazówki są bardzo zachęcające:)

    OdpowiedzUsuń
  27. witam,a co myślisz o coverloc (merrylock)za 1700,00 zł ma to sens?
    zależy mi na drabinkowym, ale mam zawsze obiekcje co do urządzeń 2 w jednym...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ma sens. To dobra maszyna, gdybym teraz kupowała to pewnie zainwestowałabym w tego merrylocka. Wówczas niestety nie było tylu pieniążków. Drabinki brakuje wbrew pozorom, można zastąpić szyjąc podwójną igłą ale to nie jest to.

    OdpowiedzUsuń
  29. No tak, kupiłam tego coverlocka merrylocka... Co mogę powiedzieć.. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Człowiek chce mieć i drabinkę i overlock i łańcuszek. niby ok-jest , ale... Jeśli ktoś szył wcześniej na overlocku przemysłowym - ta maszyna wyda się baaardzo amatorska. A jeśli ktoś szył tylko na domowej stebnówce-będzie zachwycony. Prawdą jest, że aby zmienić funkcje drabika/overlock-trzeba przemontować urządzenie, przewlec inaczej nici itp. .. Dla takiego szałaputa jak ja to bardzo denerwujące...

    Muminia

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam :-) Szyję amatorsko, wyłącznie na potrzeby domowe (pościel, firanki, zamki, małe przeóbki) i posiadam od lat tą samą, zwykłą maszynę typu Łucznik. Zaczęłam myśleć o zmianie maszyny i sądziłam, że mógłby to być overlock, ale z tego co wyczytałam wnioskuję, że i tak musiałabym mieć drugą zwykłą maszynę gdyż overloock jest do zadań specjalnych a nie zeszywania ściegiem prostym. Czy dobrze zrozumiałam? Czy może overloock posiada również funkcję prostego szycia? Proszę o wyrozumiałość, ale podobno głupich pytań nie ma:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ,mam ten sam problem ,nie wiem czy overlockiem mozna mozna szyc jak zwyla maszyna . Rowniez czekam na odpowiedz.

      Usuń
  31. Susanna jestes wspaniala ,ale prosze powiedz ,czy overlock posiada funkcje prostego szycia ? czy musze miec inna maszyna ?

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziewczyny overlok służy głownie do obrzucania brzegów tkanin. Nie jest to stębnówka i nie dacie rady tylko przy użyciu overlocka uszyć daną rzecz od A do Z. Overlockiem nie uszyjecie kołnierza ani nie zrobicie dziurek na guziki. Do tego niezbędna jest stębnówka, Overlock do obrzucania strzępiących się brzegów a do normalnego szycia - stębnówka :)

    OdpowiedzUsuń
  33. witam
    posiadam overlok 720D ł4 nitkowy chciałam wszyć ołowiankę do firanki i mam jeden proble z którym sobie nie moge poradzić z ustawieniem sciegu ustawiam go niby tak jak pisze w instrukcji ale mimo to sciek jest nieprawidłowy moze wy mi tu cos poradzicie moze nici powinnam dac elastczne do overloka juz sama nie wiem
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Susanno, a czy można w jakikolwiek sposób zastąpić overloka?...
    Szyję swoją pierwszą w życiu bluzkę, a raczej mam już skrojoną i sfastrygowaną, ale to wszystko co do tej pory zrobiłam ( więc szyciem tego nie nazwę)...
    pewna pani doradziła mi jej uszycie z Burdy, więc kupilam materiały, porobiłam wykroje i ciach! okazuje się, że potrzebny jest overlok na dole bluzki... :|
    maszynę mam pożyczoną, overloka za chiny nie uzyskam póki co...
    bluzka: przód-satyna, tył - koronka.
    Jestem trochę zła, bo wiadomo było co jest potrzebne a tu taki klops...
    jakies pomysły? :) czy muszę jakimś cudem bluzeczkę "zoverlokować"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze overlock nie jest niezastąpiony :) Kiedyś nie było overlocków a krawcowe szyły :) Przecież sama też kiedyś nie posiadałam overloca a szyłam :) Po prostu ten ścieg możesz spokojnie zastąpić zygzakiem. ściegiem zygzakowym obszywasz brzegi szwów aby się nie strzępiły i odcinasz wystające nitki. Tak samo możesz postąpić z dołem bluzki lub dwukrotnie ją powinąć i przeszyć :)

      Usuń
  35. Póki co doczytałam do fragmentu o klockach
    "To tak jak kupujemy klocki hamulcowe firmy X i klocki hamulcowe firmy Y. Jedne droższe - drugie tańsze, Wyglądają niemal identycznie. Na obu pojeździmy ale jedne zużyją się szybciej a drugie wolniej. "

    i jako, że mamy warsztat samochodowy a mąż mechanik to napiszę, że to... nieprawda ;) czesto zamienniki są nawet trwalsze niż oryginały, niektóre firmy za ułamek ceny oferują wspaniałe klocki, a inne za cenę zboża-chłam. tak najogólniej, można kupić dziadostwo za wysoką cenę, można też kupić dziadostwo za grosze. Ale cena nie jest nigdy wyznacznikiem jakości :)

    Dopiero zaczynam szyć, mam kilka maszyn przemysłowych i overlocków, ale sama hobbystycznie uczę się szyć na domowej maszynie, więc nie wiem jak odnieść kwestię klocków do maszyn. Pewnie w overlockach cena jest wyznacznikiem jakości, ale w klocuszkach - nie jest :)

    Zwłaszcza, ze ja szyję dziecięce zabawki, więc małoformatowo ;) A do wiedzy moich szwaczek mi bardzo daleko :)

    uciekam czytać dalej! Buziaki i wyrazy podziwu

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetnie napisany post:) ja od zeszłego tygodnia jestem szczęśliwą posiadaczką używanego overlocka juki MO-634. W technikum szyłam na przemysłowych ale nie darzyłam ich zbytnią sympatią za to ten podbił moje serce od razu po pierwszym szyciu. Mimo, że używany ładnie obrzuca i dodatkowo mam na niego roczną gwarancję od pana który naprawia maszyny oraz jeżeli będą z nim jakieś problemy częste to odda mi pieniądze:) naprawdę wyjątkowy ten pan od maszyn:) długo czekałam na mojego pierwszego prywatnego overlocka praktycznie parę ładnych lat od ukończenia szkoły, obrzucanie zyg zakiem to nie to samo i na dodatek mimo obcinania nitek po praniu i tak lubią wychodzić także overlock dla mnie to spełnienie krawieckich marzeń w szyciu,lubię gdy rzeczy wygladają estetycznie. Nawet nawlekanie poszło sprawnie a myslalam ze to trudniejsze i dzieki za przypomnienie metody nawlekania z supelkiem :) zapomnialam, ze tak mozna sobie ulatwic choc nie mialam specjalnych trudnosci z nawlekaniem jedynie troche roboty jest przy oczkach i haczykach bo ciezko przez nie przeciagnac nic i dostac sie do tych oczek.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj Sus.Z ciekawością przeczytałam całą recenzję Toyoty .Ciekawi mnie jak się teraz sprawuje.Ja jestem posiadaczką malego czegoś zwanego owerlokiem Łucznika zakupionego ponad 8 lat temu za szalone 170 zł no i to cudo wyzionęło ducha.Mam tysiaka na zakup czegoś nowego i obstawiałam Merrylocka 848ds ale opinie są podzielone i bardziej na nie więc teraz nastawiam się na 3335.Doradzasz czy po 3 latach zmieniłaś zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Overlock nadal sprawuje się bez zarzutu :) Szyje, ładnie wiąże ścieg - nie narzekam i nir wyobrażam sobie już życia bez niego ALE jeśli masz wybór to bierz coverlocka. Zerknij na forum do wątku użytkownika Pavel - on sprzedaje nowe i używane maszyny w tym coverlocki :)

      Usuń
  38. Witam ponownie.Wczoraj zakupiłam Janome 990 i mam nadzieje iż trochę poszaleje.Ale teraz mam inny problem.Jak przyprasowac cyrkonie na gorąco do szyfonu.Ratuj......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję zakupu i niech się dobrze overlock spisuje :) Co do przyklejania cyrkonii na szyfonie to próbowałabym przez kartkę papieru a jak to nie pomogłoby to nie wiem... pewnie skusiłabym się na zakup takiego urządzonka, którym nakleja się cyrkonie pojedynczo.

      Usuń
  39. Ja zakupiłam taką maszynę z wyprzedaży powystawowej za niecałe 500 zł. Jednak bez polskiej instrukcji i nie bardzo sobie umiem poradzić z ustawieniem właściwym i ciągle rwie mi nitki. Mogę prosić o jakieś dodatkowe rady?

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej,
    Susanno zastanawiam sie nad zakupem overloka Łucznik 820D3.Posiada dwa ściegi : drabinkowy i łąńcuszkowy. Cena -zależy jak i gdzie :)
    Jest tylko jedna opinia... Pytanie czy jest mi potrzebny .... Przydałby sie do dzianin. Mam Pfaffa Tipmatica 1037 -poczciwa maszyna 48 sciegów) ale jak to przy dzianinach -może overlok (tym bardziej ,że cena jeszcze kusząca ) z tymi dwoma ściegami byłby uzupełnieniem? Nie mam doświadczenia w temacie overloków.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej ,
    Susanno :co myślisz o overloku Łucznik 820D3.Tylko dwa ściegi drabinkowy i łańcuszkowy i jedna opinia na plus .Nie mam doświadczenia w overlokach (dotychczas wystarczały mi maszyny Singer i Pfaff 1037) ale co raz częściej myślę o nim przy szyciu dzianin. Nie chciałąbym topić dużej kasy ....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Nie mam styczności z Łucznikiem, ciężko mi się wypowiedzieć. Łańcuszkowy ścieg czyli taki jaki mają wszystkie overlocki. Drabinkowy - fajny do ozdabiania i płaskiego łączenia elementów odzieży. Zastanawiam się czy tak jak w przypadku coverlocków tym overlockiem można równocześnie podwijać i odcinać nadmiar tkaniny. Wydaje mi się, że to byłoby zbyt piękne. Sama nie wiem co Ci doradzić. Ja bym chyba jednak dołożyła i kupiła Merrylocka 689 - choćby używanego, wychodzi coś ok. 900 zł. Overlockiem fajnie się szyje dzianiny ale zwykła maszyna ze ściegiem a'la overlockowym też daje radę choć nie da się ukryć, że to nie jest to samo :)

      Usuń
  42. Witam . dostałam Overlock Domowy FUJI SL 5400 DF . nie mam pojęcia jak działa ten nóż który jest na sprężynie , jak go używać? ponadto mam proble . musze dokupić kabel sieciowy z pedałem ,płytke do transportera oraz wymienić nóż bo obecny jes strasznie zardzewiały . nie wiem gdzie mogłabym się w to zaopatrzyć . błagam o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj przykro mi ale nie jestem fachowcem w tej dziedzinie i nie znam się na overlockach. Zadaj pytanie na forum: ekrawiectwo.net - napewno ktoś kto jest biegły w temacie Ci pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak dla informacji :) ....Obrzucałam spódniczkę z cienkiej (niemiłosiernie!:))tkaniny tzw. 2-nitkowym ściegiem(rolującym) na overlocku Singer 14SH754 -możesz spróbować na swoim. Rolujący wyszedł ładnie i tkanina wyglądała lekko .

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny post, dziękuję za przydatne informacje. Od pół roku uczę sie szyć, mam na koncie 2 spódnice i 2 sukienki z dzianiny dresowej. Marzył mi sie overlock i wczoraj marzenie sie spełniło Merrylock 689, jeszcze nie zdarzylam sie z nim zapoznać, ale cieszę się jak szalona. A dziś mam zamiar kupić nici i zacząć działać ze sterta dzianiny, która nie wiadomo kiedy nazabierała sie w szafie. Jeszcze raz dziękuję za cenne informacje.:)

    OdpowiedzUsuń
  46. I ja czytałam z zapartym tchem. Myślałam na maszyną ze ściegiem overlockowym, ale wynika, że lepszy over- albo i coverlock...nie wiem jeszcze co i czy, bo szyję od niedawna, ale wielkie dzięki!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam!
    A ja mam pytanie odnośnie tego, czy overlock przeszyje skórę ekologiczną, taką cieńszą?

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie szyłam overlockiem ekoskóry ponieważ ona nie strzępi się. Nie mam pojęcia czy poradziłby sobie.

      Usuń
  48. dzięki za zdanie że da się życ bez... włąśnie kupiłam, nie wiem po co, ale wszyscy mówia że taki ważny....

    OdpowiedzUsuń
  49. tez mi brakowało ściegu drabinkowego i dlatego kopiłam renderke JANOME,Tylko teraz jak już ja mam to jakoś nic nie szyje.Świetny post.POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  50. Moja ukochana kobieta lubi czasami szyć. Ja też mam niewielkie osiągnięcia na tym poziomie. Mamy "klasycznego" brothera i w niektórych sytuacjach wydaje się że over byłby niezbędny. Bardzo dziękuję za możliwość bliższego zapoznania się z przeznaczeniem overlock'a Jestem zupełnie z innej bajki, więc każda kompetentna wiedza jest bardzo cenna. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam :) Leszek

    OdpowiedzUsuń
  51. Masz jeszcze tego owerloka? Nadal jesteś zadowolona? Zastanawiam się nad zakupem. Stąd moje pytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, mam i używam. Nie tak często jak kiedyś ale używam. Nadal jestem zadowolona i mogę go polecić choć teraz gdybym kupowała to chyba jednak coverlocka.

      Usuń
    2. Jakiegoś konkretnego coverlocka masz na myśli? Tego nie używasz już tak często bo masz innego czy nie obrzucasz szwów?

      Usuń
    3. Nie używam tak często bo nie mam tyle czasu na szycie co kiedyś. Miałam na myśli np. Merrylock 689 Coverlock.

      Usuń
    4. A merrylock 304? Jest tanszy ale czy ma te wszystkie funkcje?

      Usuń
  52. Mam coverlocka Elna 745. Najczęściej szyję dzianinę 4-ro nitkowym ściegiem wzmacniającym.

    OdpowiedzUsuń
  53. ścieg drabinkowy nie uzyskamy na overloku tylko na renderce lub coverlocku i jest najlepszy do dzianin ,bo materiały nieelastyczne szyjemy prostym ściegiem.

    OdpowiedzUsuń
  54. Prosze pomozcie jakiego ovrloka man kupic lalka60@gmx.dedziekuje serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  55. Swietny opis - zwiezlt, konkretny, bardzo mi pomogl. Dziekuje!!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. bardzo dziekuje za ten wpis mi poczatkujacej na tej maszynie jest bardzo przydatny.Mam dokladnie taka sama maszyne tak na marginesie prezent od meza.Ciesze sie ,ze sa tacy ludzie ,ze potrafia sie podzielic uwagami bez zawisci .Jeszcze raz dziekuje pozdrawiam i owcnej pracy i zadowolenia.

    OdpowiedzUsuń
  57. Kochani, świetny blog i jakże pomocny. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Wasze posty i.. nie wiem, bo też chociaż szyję hobbistycznie, to jestem zainteresowana owerlokiem. Mam nawet dwa wybrane: Janome 744 i Elna 644. Pozostaje tylko pytanie, który. Za Janome przemawia tzw. "wolne ramię", Może macie Panie jakieś zdanie. Byłabym wdzięczna, gdybyście zechciały się nim ze mną podzielić.

    OdpowiedzUsuń
  58. Informacje bardzo mi przydatne dzięki. A mam pytanie dlaczego mój overloc nie odcina? Bo mi chodziło głównie i to A tu nic😊

    OdpowiedzUsuń
  59. Czy maszyna komputerowa typu Janome s3 ze ściegiem overlokowym i elastycznym zastąpi brak overlocka i coverlocka, czy lepiej kupić tańszą maszynę a dokupić merrylock np 686?? co o tym myślicie??

    OdpowiedzUsuń
  60. Czy maszyna komputerowa typu Janome s3 ze ściegiem overlokowym i elastycznym zastąpi brak overlocka i coverlocka, czy lepiej kupić tańszą maszynę a dokupić merrylock np 686?? co o tym myślicie??

    OdpowiedzUsuń
  61. Elo, elo, świetny wpis. Trafiłam tu z googla przy wyszukiwaniu porównania właśnie tej toyoty z merrylockiem 848. Piszesz tu o merrylocku 648, którego z chęcią bym przytuliła, ale to zupełnie nie ten budżet. Masz może namiar na jakieś strony/grupy gdzie ludzie odsprzedają używane sprzęty? Piszesz, że używka 648 za 900 była kiedyś, a na allegro nie widziałam takich okazji... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisz na facebooku "szyciowy bazarek" - tam dziewczyny czasem wyprzedają sprzęt z pracowni. Można trafić na perełki. No i forum ekrawiectwo -> GIEŁDA.
      "Piszesz, że używka 648 za 900 była kiedyś, a na allegro nie widziałam takich okazji... :("
      Zauważ, że to wpis sprzed blisko 4 lat ;)

      Usuń
  62. Długi czas zbierałam się do zakupu owerloka, bo najpierw sobie tłumaczyłam, że przecież mam w maszynie ściegi overlockowe i nie wychodzą źle przecież, potem, że pieniądze... Ale w końcu się zdecydowałam. Trudno było wybrać, ale ostatecznie zdecydowałam się na owerlock 820 D5 z Galerii Łucznik. I ciesze się, że go kupiłam. 5 nitkowiec daje możliwość ściegu drabinkowego, a na tym mi bardzo zależało. Jest prosty w obsłudze i nie spaskudził mi żadnego wykończenia, więc jakość bardzo na plus. Wahałam się jeszcze nad 720 D4, bo tańszy, ale to już czteronitkowiec, wieć wolałam dołożyć i kupić te co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Susanna dziękuję! Pomogłaś mi dziś podjąć decyzję jakiego owerloka potrzebuję :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)