3 czerwca 2013

Marzą mi się jeansy...

Oj tak - marzą mi się jeansy. Moje stare, ukochane, znoszone, wytarte, niebieskie... Przekroczyłam już granicę, która oznacza, że w żadne się nie mieszczę. Gdybym tylko dorwała jakieś jeansy ciążowe w lumpeksie - od razu kupiłabym!
Póki co grzecznie przeprosiłam się z pierwszymi spodniami ciążowymi, których nosić nie chciałam bo pogrubiały (jak to idiotycznie brzmi w ciąży! ale taka jest prawda...) a prócz tego uszyłam sobie ciążówki z myślą o lecie: jedne długości 3/4 a drugie w formie krótkich szortów.

Od pierwszego wejrzenia zapałałam miłością do bawełny z lycrą. W etasiemce sprzedała się szybko (to już kolejna dostawa) ale na szczęście odłożyłam sobie kawalątek na przyszły rok. Bardzo podoba mi się ten hawajski wzór - taki lekki i letni. Mogłabym uszyć z tej tkaniny dosłownie wszystko: począwszy od spodni przez spódniczkę i sukienkę a na żakiecie skończywszy. Swoją drogą Ania vel Czeremcha uszyła sobie z takiej samej bawełny spódniczkę -> KLIK

Wracając do spodni - przypominam, że cały czas męczę (znaczy przerabiam i dostosowuję do własnego widzimisię) wykrój 125 A,B z Burdy 2/2012

zdjęcie pochodzi ze strony burda.pl
 
Spodnie 3/4 mają fajną długość. Bardzo ją lubię, sprawdza się w nieco chłodniejsze dni i pasuje nawet do swetra zarzuconego na ramiona. Dodatkowo moje spodnie mają pęknięcia przy nogawkach (z myślą o spuchniętych łydach).



 


Szorty powstały z resztek, są sztukowane ale co tam - ważne, że nie będę się w nich gotować czasie upałów (jeśli kiedykolwiek takowe u nas nastaną) a tkanina została godnie zużyta ;) Jeden feler: pas ciążowy z dzianiny świetnie łapie bawełniane koszulki :/




Z kolei długie, klasycznie czarne spodnie też są niezbędne ponieważ przydają się w czasie chłodniejszych dni. Poza tym jeśli przyszła mama nie spuchnie jak balon i będzie w stanie założyć na stopy eleganckie buty na obcasie i jakąś fajną górę, to powstanie całkiem sympatyczny zestaw na większe wyjścia. Bo i takie się czasem zdarzają.



Na tym chyba zakończę szycie spodni ciążowych. Chociaż... kto wie, na 100% nie obiecuję ;) Powiem Wam moje Drogie koleżanki, że umiejętność samodzielnego szycia jest wspaniała! Nie wiem ile set złotych musiałabym wydać kupując ciążówki w sklepie. Nie wiem czy upolowałabym takie fajne w lumpeksie. A tak mam już 4 pary za naprawdę niewielkie pieniądze i małym nakładem pracy bo jak już kiedyś pisałam - takie spodnie szyje się bardzo szybko. 

Pozdrawiam Was serdecznie!
Sus

PS. Mam nadzieję, że kolejnym uszytkiem będzie sukienka.


74 komentarze

  1. Super wyszły Ci te spodnie! Wyglądasz super szczuplutko i bardzo zgrabnie :)No i kwiaty są bardzo modne przecież!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam, ze w tym sezonie kwiatki rządzą :] czyli jednak to prawda :)

      Usuń
  2. Wow tem material jest rewelacyjny!!!! Kupilam w zeszlym roku kwieciste jeansy i kocham je miloscia bezgraniczna!!!! Te tez bym taka pokochala bo kolorki sa fantastyczne, a sukienka z zakiecikiem wygladalaby zabojczo!!!! Super sie prezentujesz!!!!! A w szortach wygladasz " do schrupania" !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz to wyprzedziłaś trend o rok :D To się nazywa wyczucie :) dzięki Daga za miłe słowo ale nie napisze nic nowego jak to, że nie czuję się kwitnąco ;)

      Usuń
    2. Marudzisz jak stara baba ale zostaje Ci to wybaczone bo nie chce byc postraszona myszami :P

      Usuń
  3. Sus wyglądasz ślicznie:)
    Kwiecisty materiał jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dziewczyny :) Serdecznie polecam TEN odmienny stan ;)

      Usuń
  4. Bardzo fajne te spodnie :) Najbardziej podobają mi się te czarne, zestaw z marynarką wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, te czarne są dowodem na to, że przyszła mama może pogodzić wygodę z elegancją :)

      Usuń
    2. Tak, czarne ciążówki to podstawa garderoby ciężarnej. Wydaje mi się, ze czarne są ważniejsze nawet od jeansów ciążowych.

      Usuń
  5. spodnie w kwiatki są przeurocze, ale nie pasują do bluzki w paski. Mieć taką fantastyczną figurę w ciąży to marzenie chyba każdej kobiety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bluzka do spodni ciążowych się (mam nadzieję) dopiero uszyje ;) No w każdym razie materiał już jest.

      Usuń
  6. Naprawdę się napracowałaś ale wszystko świetnie Ci się udało!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej gratuluję serdecznie, nie wiedziałam nawet że spodziewasz się dzidziusia, jeszcze raz serdecznie gratuluję, wyglądasz wspaniale, a spodnie w kwiaty rewelacja :)
    Wpadaj do mnie na sesję ciążową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no tak, to już niemal 7 miesiąc :) Dziękuję za propozycję, być może skorzystam :)

      Usuń
  8. coś mi się komentarz nie pojawił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja muszę każdy komentarz zatwierdzić ;)

      Usuń
  9. spodnie w kwiaty są fantastyczne, a ty w ciąży wyglądasz kwitnąco

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie wyglądasz w tym komlecie z marynarką :) czekam na zapowiedzianą sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też czekam i modlę się, żeby młodzian pozwolił mi ją sobie uszyć ;)

      Usuń
  11. Każda długość wygląda rewelacyjnie! Te w kwiaty są najmilsze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak ładnie wyglądasz... Służy ci ta ciąża! Kiedy czytam o spuchniętych łydach... Pewnie cię to ominie! A materiał - tak, ten sam! Pewnie lepiej się sprawdza jako spodniowy niż spódnicowy...

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej ja myślę, że mnie to nie ominie choć póki co omija... Pożyjemy-zobaczymy, gdyby co to łydy mają miejsce puchnąć ;) Maże o spódniczce z tej tkaniny i mam nadzieję, że w przyszłym roku takową będę mieć :]

      Usuń
  13. Mnie tam jeszcze się Twoje spodnie ciążowe nie znudziły :) szyjesz tak pięknie, że cokolwiek by to nie było - będzie zachwycać. Spodnie w kwiaty to bomba! Chcę oglądać więcej i więcej :) a brzuszek rośnie piękny - wszystkiego dobrego, a przede wszystkim dobrego samopoczucia!
    MONAfaktura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monika - i oby tak dalej do godziny "W" ;) A godzina "W" niech będzie lekka... Mam nadzieję, ze coś fajnego jeszcze na moim blogu wypatrzysz :)

      Usuń
  14. Ale śliczne :D Moim zdanie wygrywają te dłuższe w kwiatki.

    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO SIEBIE

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Niby nie ma sensu na ciążę kupować samych ciążowych rzeczy, ale spodnie to jest chyba wyjątek. Podstawa dla kobiety w ciąży, żeby nie gniotło i w ogóle wygodnie było.
    Faktycznie dobrze jest mieć umiejętność sprawienia sobie 4 par w cenie - pewnie 1 ze sklepu :)

    Pozdrawiam i zdrówka życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś genialna! jeśli kiedyś zdecyduję się na dziecko na pewno pójdę tym tropem by móc wyglądać i czuć się świetnie w ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, świetne są! Aż zaczynam kombinować, czy by sobie też nie uszyć spodni z tego wykroju :) Na razie zniechęca mnie generalna awersja do szycia spodni, ale z drugiej strony na razie mam aż jedne i jak są w praniu, to mam problem :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale masz zapasy teraz spodniowe :D A sztukowanie nie jest grzechem :) więc cudnie wszytko.

    OdpowiedzUsuń
  19. piękny materiał teraz poważnie zastanawiam się nad kupnem :D
    ślicznie wyglądasz :)
    zacznij szyć dla maluszka żebyś zdążyła :D
    i kolejny raz żałuję że musiałam wydac kase na te wszystkie ciążowe portki, bo wtedy nie szyłam ciuchów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sagitta dla maluszka nie planuję póki co szyć (prócz przytulanek i kocyków) - poczekam aż podrośnie. Wiesz, że szycie małych form mnie wykańcza psychicznie. Poza tym takie dziecko strasznie szybko rośnie :) zanim bym coś uszyła to już byłoby "po ptokach" :D

      Usuń
  20. No wszystko przewidziałaś, dosłownie wszystko :) i łydki, i elegancję na wypady - super! Wszystkie spodnie i spodenki są boskie! Materiał piękny, a ty wyglądasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna umiejętność szycia przekłada się na oszczędności. Świetnie dałaś sobie rade z tymi ciążowymi ubraniami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podziwiam :) widać, że szycie to Twoja pasja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczy samej to pasja i radość choć jak coś nie wychodzi to się wkurzam.

      Usuń
  23. wow, brzuszek rośnie, a Ty szyjesz jak szalona:)

    świetna jest ta tkanina w kwiatki,

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Sus, jakie spuchnięte łydki? Przecież ty wyglądasz jak modelka, tylko z małym brzuszkiem :) Tylko pozazdrościć takiej mega figury w ciąży. SERIO. I tej energii do szycia! Wszystko jak zwykle wygląda mega profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze nie puchną ale mogą w każdej chwili :) Poza tym jakby te upały w końcu przyszły to będę "ugotowana"...

      Usuń
  25. Obeszłam się bez spodni ciążowych, bo jakoś nie mogłam się do nich przekonać. Nosiłam rozmiar większe dżinsy z niskim stanem i rurki/legginsy z lekkiego dżinsu z gumą w pasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odpada wszystko co kończy się pod brzuszkiem :)

      Usuń
  26. No wygląda to rewelacyjnie, nie zwalniasz tempa. Tyle różnych spodni, niejedna kobieta w ciąży pozazdrości. We wszystkich modelach wyglądasz świetnie, a tkanina w kwiaty jest i modna i efektowna. Super pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem pod wielkim wrażeniem, piękne sa te długie kolorowe spodnie no i na pewno w takim czasie są mega wygodne.

    OdpowiedzUsuń
  28. Podziwiam,że masz siłę na szycie aż tylu rzeczy...i wszystkie Ci idealnie wychodzą:)

    OdpowiedzUsuń
  29. wszystkie wersje są super:) Potwierdzam: umiejętnosć samodzielnego szycia jest wspaniała:):) A Twoje projekty na prawdę wyjątkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wyglądasz prześlicznie! Co tam piękne ciuchy - ciuchy to tylko ciuchy. Ale Ty cała promieniejesz :) Powinnaś pozować do katalogów z odzieżą ciążową :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam,
    Ja w czasie ciąży kupowałam zwykłe spodnie jeansowe w sklepach z używaną odzieżą o numer większe niż mój rozmiar gdybym nie miała brzuszka :-) i wycinałam od boczków aż pod suwak z przodu (cały suwak wycinałam) i wszywałam przód lub tył nie ma znaczenia od leginsów. I tak miałam niby zwykłe spodnie ale i wygodę na brzyszku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podziwiam, że mogłaś nosić tak nisko spodnie bo ja mam taki problem, że mi brzuch twardnieje i mam częste skurcze macicy więc absolutnie nie mogę na niej niczego czuć i niczym jej przyciskać ;) Spodnie ciążowe są wysokie, gumkę mają w miejscu dawnej talii więc nic nie uciska macicy i to jest dla mnie dużo bardziej komfortowe. Poza tym nigdy, przenigdy nie przepadałam za biodrówkami, wszystkie moje jeansy są z wysoką talią - po prostu innych nie lubię.

      Usuń
    2. Ale gumka od leginsów kończyła się nad brzuszkiem pod samym biustem podobnie do filmiku na którym wszywana jest podkoszulka do jeansów

      Usuń
    3. poprostu zamiast przeszywać podkoszulkę i wszywać ją w spodnie ja wszywałam częś leginsów tak wyciętą aby spokojnie w tę część mieścił się brzuch.

      Usuń
    4. Wyglądało to po uszyciu zupełnie jak zwykłe spodnie ciążowe.

      Usuń
    5. Zamiast leginsów bo akurat nie miałam dotępu do miękiej rozciągliwej bawełny możesz wszyć właśnie jak masz bawełnę z lycrą :-)

      Usuń
  32. Zabrzmi bardzo głupio, ale tak bardzo podobają mi się te spodnie, że aż żałuję, że nie mam brzuszka ;) Dodałaś mi motywacji i wczoraj przerysowałam wykrój na spodnie z wysokim stanem z Burdy 2/2013 - dzisiaj kroję jagódkową bawełnę i powolutku sobie uszyję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz brzuszka ciążowego można się zawsze dorobić ;) Jestem ciekawa jak CI te spodnie z wysokim staniem wyjdą bo muszę przyznać, że uwielbiam wszystkie spodnie właśnie takie wyższe.

      Usuń
  33. W kwiecistych rybaczkach wyglądasz super

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo atrakcyjnie wyglądasz:) No a spodnie pierwsza klasa: i długie, i krótkie, i te czarne też.

    Pamiętam jak byłam w ciąży i chciałam kupić jakiś sweter na chłodniejsze dni, złapałam się za głowę jak zobaczyłam ceny. A ciuchy ciążowe są bardzo drogie, biorąc pod uwagę ich krótki czas przydatności.

    No nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia, kwitniesz!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no w moim wypadku nie ma sensu kupować ciuchów stricte ciążowych bo są bardzo drogie a ciąża trwa tylko 9 miesięcy a ostatnio często jeszcze krócej... Poza tym można sobie uszyć ciążowe luźne tuniczki czy sukienki - nawet jak ktoś mocno przytyje. Tylko te spodnie to jest świetny wynalazek. I spódnica z pasem też by się przydała na lato. Ehhh Katya ja wcale nie kwitnę. Może tak na zdjęciach wychodzę ale na żywo naprawdę nie kwitnę.

      Usuń
  35. hej Sus :) jeśli marzą Ci się Twoje ulubione jeansy to poprostu przerób je. Ja tak zrobiłam ze swoimi gdy byłam w ciąży i super się sprawdziły. Zrobiłam to w taki sposób jak na tym filmiku na youtube gdzie jedna z dziewczyn dzieli się swoją wiedzą. Nawet moja mama szyjąca od lat była pod wrażeniem :) link do filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=7wuccdr-nCI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna tak widziałam ten sposób ale w tej chwili po prostu wolę spodnie ciążowe z pasem, a moich ukochanych jeansów w życiu bym nie pocięła ;) Prędzej mi z tyłka spadną albo zrobią się dziury ale nie potnę :D

      Usuń
  36. Kwiecisty materiał jest baaardzo ładny, a i upały nastaną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dziś pierwszy raz od wieeelu dni zaświeciło słonce - szok :D

      Usuń
  37. Najbardziej podoba mi się ostatni zestaw - taki klasyczny.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  38. Prześliczne uszytki! bardzo żałuję, że nie umiałam szyć jak byłam w ciąży, bardzo ułatwiłoby mi to życie i zawartość portfela by tak tragicznie nie znikała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to fakt - takie proste uszytki na czas ciąży naprawdę nie rujnują budżetu domowego :)

      Usuń
  39. Ślicznie w nich wyglądasz!!! Podziwiam, że będąc w ciąży dajesz radę szyć takie cudeńka. Bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mam siły i wenę to szyję :) Ale szyję zdecydowanie mniej niż kiedyś.

      Usuń
  40. Wszystkie trzy pary są super. Hawajskie mają rewelacyjny wzór, czarne są idealnie klasyczne. szorty urocze - w każdych wyglądasz świetnie. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  41. śliczny materiał ten z kwiatkami:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale spodnie ! Super Ci wychodzą..aż rzeczywiście szkoda , że i ja nie mam brzuszka heh.. Bardzo dobrze wyglądasz i jak nie kwitniesz jak kwitniesz :)
    Oby tak dalej ,
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  43. Przepiękne te spodnie 3/4! A Tobie jest w nich prześlicznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  44. spodnie 3/4 to mój hit. rewelacyjnie je połączyłaś z tą koszulką w paski!

    zapraszam do oglądania moich szyciowych początków:
    tosieskonczyszwami.blogspot.dk

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)