1 grudnia 2014

Najfajniejsza sukienka w szafie! Burda nr: 10/2014, model 101

Co tu dużo pisać: jestem nią zachwycona! Pokochają ją także osoby, które lubią zabawę kolorami i fakturami tkanin - pole do popisu jest duże.


Akt pierwszy: Staś śpi więc szybciutko rozkładam na podłodze arkusze z wykrojami i kopiuję poszczególne części. Jest ich dużo (12 szt.) więc co chwilkę biegnę do okna sprawdzić czy Młody nadal śpi. Ufff śpi. To teraz tylko wyciąć i 1/3 roboty za mną.

Akt drugi: szyję! Oczywiście późnym wieczorem gdy moje chłopaki już śpią (albo przynajmniej jeden z nich - ten mniejszy). Szyję i delektuję się szyciem. Jest do zszycia dużo mniejszych i większych kawałków ale ja to lubię.

Akt trzeci: prasuję. To ta gorsza strona szycia ale niezbędna dla osiągnięcia optymalnego efektu. Co przeszyję to biegnę do żelazka i prasuję.

Akt czwarty: załamka totalna, wszystko bez sensu (jak w piosence KULT'u). Przychodzi kryzys, nie chce mi się szyć, rzucam wszystko w kąt i czekam aż wena nadejdzie. Niestety nie nadchodzi przez długie tygodnie. A szkoda bo w sumie widać już drugi brzeg.

Akt piąty: jestem na czysto z zamówieniami, chłopaki w Bielsku czyli luz-blues i chata wolna. Wracam do szycia! I kończę dzieło życia ;)

Akt szósty: muszę przeprosić się ze statywem. Marzyłam o profesjonalnych zdjęciach bo uważam, że ta sukienka jest tego warta ale czasem się nie da. W środku dnia szaro i buro, zdjęcia wyszły, delikatnie mówiąc, takie sobie ale przynajmniej są.




Podsumowując: wyrobiłam 100% normy i jestem z siebie dumna. Za komuny dostałabym medal! Wykrój świetnie leży (przynajmniej na mojej sylwetce - szczególnie z tyłu a to u mnie duży problem), szycia jest sporo ale efekt końcowy wynagradza poniesiony trud. Szyłam z dzianiny punto (zwaną włoską), która na szczęście nie mechaci się. Gotowa sukienka jest ciężka ale przez to mam wrażenie, że i solidna. Idealna na jesień, zimę i wczesną wiosnę. W oryginale z tyłu na plecach powinien być zamek, którego obecnie nie ma ale był - został wypruty ponieważ dzianina tak się rozciąga, że zamek jest zbędny.
Inną wariację kolorystyczną możecie zobaczyć na blogu Magdiczki -> KLIK
To Magdiczka zmotywowała mnie, żeby skończyć szycie za co bardzo jej dziękuję!






Pozdrawiam!
Sus
.
.
.
.
.

48 komentarze

  1. Sukienka wyszła absolutnie fenomenalnie, uwielbiam ją i te kolory! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo - to naprawdę świetny wykrój :)

      Usuń
  2. Noooo szacun!!! Tyle elementow? Toz to wyzwanie. Super wygladasz w niej i wcale Ci sie nie dziwie ze jestes zadowolona tez bym byla i latala bez plaszcza :) niech wszyscy widza!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez płaszcza to sobie będę latać za kilka miesięcy na wiosnę :)

      Usuń
  3. Świetna!! Bardzo super!!
    och jak ja znam to szycie na raty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życie zapracowanych matek ;) i szycie na raty...

      Usuń
  4. Boska wyszła, a jej kształt i kolory są jakby dopasowane pod Ciebie! Gratuluję ukończenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie zobaczyła gotowej sukienki u Ciebie na blogu to nie wiem czy bym ją skończyła :)

      Usuń
  5. Świetna sukienka :) Taka optymistyczna. W sam raz na jesień. I u mnie podobnie wygląda z szyciem. Często jakaś rzecz ląduje w kącie, żeby tam swoje odleżeć, a ja do niej wracam to się okazuje, że wystarczyłoby posiedzieć z godzinkę dłużej i już dawno byłoby gotowe :) Widocznie tak musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - żeby coś skończyć wcale nie trzeba dużo czasu a jakoś człowiek nie może się zebrać. Widać tak musi być... ;)

      Usuń
  6. Super! Super! To połączenie kolorów jest obłędne! Bardzo fajnie na Tobie leży :) trochę się obawiam tej ilości części do zszycia ale i tak się za nią wezmę jak tylko wrócę z Londynu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka ładna! Bardzo odważna kolorystycznie - ale Tobie w niej świetnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co sukienka wisi w szafie, uszyta z myślą o wiośnie - kolory dodają energii :)

      Usuń
  8. Sukienka wygląda przefajnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest super! Teraz to i ja czuję się zmotywowana, bo ta sukienka wpadła mi w oko i gdzieś tam odbijała się w głowie między jednym uchem a drugim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech się już nie obija tylko urzeczywistnia pod stopką maszyny!

      Usuń
  10. Jej! Piękna! Mi oczywiście też wpadł w oko ten wykrój, może kiedyś uszyję, tzn teraz to już wiem, że na pewno uszyję :) zmobilizowałaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdiczka zmobilizowała mnie, ja kogoś innego - normalnie łańcuszek szczęścia się zaczął ;)

      Usuń
  11. BARDZO ładna! Fajna kolorystyka (choć nie moja) i idealna długość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienka w oryginale jest nieco dłuższa - mi po prostu zabrakło granatowej dzianiny i uszyłam z tego co miałam. W sumie wyszło idealnie ;)

      Usuń
  12. Nie moje kolory, nie mój krój, ale jest świetna! Leży na Tobie jak ulał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo oryginalna, bardzo wesoła sukienka. I bardzo ładnie wyglądasz w tym fasonie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyższa szkoła jazdy! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo Ci pasuje :) I podziwiam, bo mi by się chyba nie chciało zszywać tylu kawałków ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. superwomen :P bo oglądam właśnie supermena i takie małe kolorystyczne deja vu

    OdpowiedzUsuń
  17. Sukienka wyszła super i jak zwykle szyta rzecz pasuje do Właścicielki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne połączenie kolorystyczne, no i idealnie na Tobie leży! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteś kolejną osobą która zachwala ten wykrój! Pięknie leży na Tobie! Intrygują mnie te cięcia w tym modelu, szycie trochę przypomina mi puzzle, ale fakt model daje spore pole możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze dobrana kolorystyka , sukienka wyszła świetnie :) Super w niej wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń

  21. ależ mi się podoba ta sukienka! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sukienka jest obłędna. Świetny zestaw kolorystyczny (bardzo odważny ;)) i super krój. Leży na Tobie idealnie. Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  23. Może trochę nie moje kolory, ale ogólnie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie skończyłam czytać Twojego bloga, całego od deski do deski (przecież nikt tak nie czyta :-) ). I wow na pewno będę czekała z niecierpliwością na następne wpisy i inspiracje. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękna,kolory dobrałaś idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. W kapeluszu owa stylizacja bardzo mnie się podoba.
    Ciesze się,że udało mnie się trafić na tak wspaniały blog.:)
    Serdecznie pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wow, świetna jest ta sukienka! Podobnej jeszcze nie widziałam i rzeczywiście daje wiele możliwości i duże pole do popisu! :)
    Marzę, żeby nauczyć się szyć, ale jak na razie brakuje mi najważniejszej rzeczy, czyli maszyny do szycia... :(

    mój blog- ultradefensless

    OdpowiedzUsuń
  28. WOW! Sukienka świetna rzeczywiście i w całej stylizacji pięknie Ci po prostu. Bardzo fajny masz ten kapelusz:)
    Podziwiam i pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  29. Eksplozja pozytywnej energii, rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. sukienka świetna, a Ty wyglądasz przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. śliczna sukienka, a Ty Sus wyglądasz w niej nieziemsko

    OdpowiedzUsuń
  32. Sukienka jest rewelacyjna! Też wpadła mi w oko gdy tylko zobaczyłam ją w Burdzie, ciągle myślę nad jakimś fajnym połączeniem tkanin :)

    OdpowiedzUsuń
  33. cudowna!!! ślicznie wygląda w tej wersji kolorystycznej :) wyglądasz w niej bosko !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)