26 listopada 2010

Plagiat i kradzież modeli z Burdy?

Jakiś czas temu, przeglądając allegro, natknęłam się sukienkę żywcem skopiowaną z Burdy. Chodzi o słynną już sukienkę z ciekawie wyeksponowanymi ramionami:



Temat poruszyłam na moim forum -> KLIK. Zastanawiam się czy Burda wyraziła na to zgodę? Czy producent odzieży może od tak po prostu "poczęstować się" czyimś wykrojem i zacząć produkcję na masową skalę?!

Marchewkowa twierdzi, że niektóre firmy sprzedają swoje wykroje ale Burda do nich się nie zalicza. Owszem, można sobie kupić nawet pojedynczy wykrój Burdy, ale jest on przeznaczony do domowego użytku.

Przeglądając inne aukcje tego użytkownika trafiłam na kolejne plagiaty (jeśli mogę użyć tego słowa):
Sukienka z Burdy nr: 9/2010
Sukienka z Burdy 12/2008 a TUTAJ moje "dzieło".

Prócz tych dwóch sukienek z Burdą kojarzy mi się ta oto sukienka i ta także ale do końca nie jestem pewna.

Co ciekawe ani w opisach aukcji ani na stronie "o mnie" użytkownik shaki22 nie wspomniał o tym, że korzysta z wykrojów BURDY. Sukienki są uszyte dokładnie wg. wykroju, nie są zmienione cięcia ani nawet długość. Dosłownie "toćka" w "toćkę" :)

Sama nie wiem co o tym myśleć :-/

21 komentarze

  1. Witam, dobrze że zwróciłaś na to uwagę ja znalazłam kolejne modele które są ze starszej Burdy

    http://moda.allegro.pl/elegancki-plaszcz-na-zime-czarny-z-paskiem-38-i1339076324.html
    http://moda.allegro.pl/biznesowa-sukienka-czarno-biala-r-42-verona-i1339076328.html
    http://moda.allegro.pl/wyprzedaz-amarantowy-plaszczyk-na-jesien-r-38-m-i1339076336.html
    http://moda.allegro.pl/czarny-elegancki-plaszcz-modny-kolnierz-r-m-i1339574579.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Burda zastrzega sobie prawo do modeli, na 58 str Szycie krok po kroku 2/2010 wydawnictwa Burdy jest napisane "Wszystkie prawa zastrzeżone.Prezentowane modele są chronione prawem autorskim.Tłumaczenie, przedruk, powielanie, publikacja w TV i radio oraz szycie na podstawie zamnieszczonych wykrojów w celach handlowych bez zezwolenia wydawcy są zabronione...."

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimie ten ostatni płaszcz też wydawał mi się dziwnie znajomy. Ciuszków z 3 wcześniejszych linków nie kojarzę ale przecież Burd oglądnęłam tyle, że nie jestem w stanie wszystkiego zapamiętać :)

    Anno i wszystko jasne. Dziękuję za tę słuszną uwagę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że jest to plagiat, bo inspiracją bym tego nie nazwała. Niestety w Polsce ustawa o prawie autorskim jest notorycznie łamana, brak po prostu przepisów wykonawczych. Przykre to, ponieważ dotyczy to nawet nas "maluczkich" ;) rękodzielników domowych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli mogę coś do tego tematu dodać to widziałam też u Ewy Minge w sklepie kilka ciuszków dokładnie uszyte według Burdy wykrojów.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja napisałam na blogu, co o tym sądzę. Napisałam nawet do tej kobiety, ale oczywiście bez odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam, nie na blogu, tylko na forum :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak mi się podoba ta sukienka... wciąż i wciąż. Cóż, o plagiat niech się martwi Burda, gdyż to jej biznes. Łez lać nie zamierzam, bo się ostatnio na to niecne wydawnictwo notorycznie wściekam.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiem, jak to jest do końca z prawami do wykrojów z burdy, bo od 3-4 lat (odkąd zwracam uwagę na to i odkąd oglądam i kupuję burdy) znajduję w sieciówkach (!!!) ciuchy toćka w toćkę szyte wg burdy. i skoro wykrój pojawia się w czerwcu, a ja w sierpniu widzę tą samą bluzkę, sukienkę czy spodenki w reserved czy hm, to zastanawiam się, dlaczego sieciówka może szyć, a ja nie. przecież ja też zapłaciłam za ten wykrój, bo tą samą burdę w domu mam.
    pomijam sterty tych gazet u krawcowych, bo osoby zarabiające na życie szyciem nie kryją się wcale z korzystaniem z wykrojów burdowych i wątpię, by miały do tego jakieś prawa (zgodnie z logiką burdową).
    problem nie zostanie raczej rozwiązany, bo trzeba by zamknąć wszystkie zakłady krawieckie za plagiaty i zlikwidować wykroje z burdy, żeby na pewno nikt ich nie wykorzystywał w celach zarobkowych. raczej się tego zrobić nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężka sprawa z tymi plagiatami, bo tak na dobrą sprawę to nie jest problem iść do sklepu, zakupić numer Burdy, uszyć coś identycznego,to sprzedać i "lansować" jako swoje dzieło. Też się spotkałam z ciuchami stricte uszytymi z Burdy, ale na to się nic nie poradzi, zresztą nie można też tego przecieracz komuś zabronić, a że ktoś się bierze za prowadzenie firmy odzieżowej, a nie ma koncepcji twórczej co do ubrań tylko kopiuje gotowe rzeczy świadczy tylko o tej osobie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odnośnie zawodowych krawcowych szyjących z Burdy to raz, że faktycznie często "podpierają" się wykrojami z Burdy. OK jeśli je przerabiają wg. zamówienia klienta. Ale spotkałam się i z tym, że to sama klienta przynosiła krawcowej Burdę i prosiła o uszycia danego ciuszka. Nic nowego, nie każdy ma zdolności krawieckie.

    Temat rzeka aczkolwiek popieram Howtobeyourowndressmaker? - znane marki odzieżowe które kopiują wykroje z Burdy - smutne. Przecież zanim coś zostanie uszyte i wypuszczone na sklep to sztab projektantów siedzi i wymyśla nowe kroje. Nooo przynajmniej powinni tak robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To żadna nowość. Już na początku lat 90 widywałam na bazarze charakterystyczne burdowe płaszcze ;)Wtedy każdy numer znałam prawie na pamięć, więc łatwo było wyłapać plagiat. A teraz widzę, ho, ho, jak się drobna przedsiębiorczość rozwija...:P

    Co do szycia z wykroju Burdy u krawcowej - myślę, że to co innego, kiedy przychodzi klientka i chce konkretny model - wtedy krawcowa wykonuje tylko usługę szycia. Nie ma łamania praw moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Aire w zupełności zgadzam się z drugą częścią Twojej wypowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  14. przeciez te wykroje sa w Burdzie po to zeby z nıch korzystac! to jest dla osob ktore potrafia szyc. jak ktos przyjdzıe do krawcowej z gazeta: prosze mi to uszyc ı zaplacı za to, chyba no bıg deal. jesli chodzı o masowke, reserved np. to jest sprawa znana ze masowkı wszystko kopıuja! h&m ı zara maja umowy z wıelkımı projektantamı ı wıedza do przodu co bedzıe na catwalkach. reserved jest jeszcze bardzıej wtorny, bo kopıuje od zary ı H&M , kupuja ı next season maja to w sklepach. troche cos tam zmıenıa ale nıe wıele.

    OdpowiedzUsuń
  15. co tam allegro....
    ja znalazłam sukienki z burdy do kupienia w sklepach:http://www.dyskretna.pl/shopping/product_enlarge.php?id=3001 z numeru Burda 9/2005 (oto ten model:http://www.osinka.ru/Zhurnaly/2005/07-09/burda_09/09.html)
    Cóż za subtelne podobieństwo....
    oraz ten model:http://www.dyskretna.pl/shopping/product_enlarge.php?id=2988 numeru nie pamiętam ale mam akurat TĘ Burdę i szyłam dokładnie TĘ sukienkę i znalazłam ją przypadkiem w tym sklepie i aż mnie ruszyło coś...

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja na marginesie dodam, że popełniłam lat trzy temu przestępstwo i wyrzuciłam tonę burdy na śmietnik. ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. A jak potraktować odsprzedanie pojedynczych sukienek uszytych wg wykroju burdy. Szyte na użytek własny i po jednym "występie" odsprzedane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć ale wydaje mi się, że wg. prawa to też kradzież autorskich projektów.

      Usuń
  18. No to nie rozumiem chyba. Kupuję burdę by korzystać z wykrojów, jak uszyję sobie ciuszek- to ok a jak uszyję siostrze, córce i koleżance?
    Jak uszyje za darmo to nie jest kradzież a jak wezmę za to pieniądze to już tak? Czy może należy nieco zmodyfikować wykrój? Tylko co znaczy zmodyfikować?Już się zgubiłam.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym że uszyjesz coś siostrze córce czy koleżance nie ma nic złego ale w tym że szyjąc koleżance lub obcej osobie weźmiesz za to pieniądze to już jednak jest

      Usuń
  19. Witam- czytam co tu piszecie. Jeżeli kupuję BURDĘ to chyba z założenia po to by korzystać z umieszczonych w niej wykrojów. Więc jaka kradzież projektów autorskich? Nawet jeśli odsprzedam pojedynczy model, to jaka to kradzież- zapłaciłam za dostęp do tych projektów. No chyba , ze chodzi o masową produkcje- to już inna sprawa....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)