14 sierpnia 2011

Mam Złoty Krój i nie zawaham się go użyć

Mała uwaga: nie chciałabym zostać posądzona o stronniczość (co niektórzy zarzucają mi w e-mailach w stosunku do Burdy). Dotychczas dzieliłam się swoimi doświadczeniami związanymi z Burdą. Dziś napiszę co nieco o Złotym Kroju a wcześniej opisałam moją przygodę z Papavero. Celem tego bloga jest (było i będzie) krzewienie idei samodzielnego szycia (także poprzez ukazywanie swoich prac) - proszę o tym pamiętać. Dziękuję. Przechodzę do sedna.

Pani Ula zaproponowała mi przetestowanie Złotego Kroju. Długo się opierałam ale jednak ciekawość wzięła górę i w końcu uległam. Ponieważ jestem dość sceptycznie nastawiona do nowości (choć ta nowość ma już 75 lat), postanowiłam sprawdzić na własnej skórze co to jest i czym to się je.
Niektórzy ZK zachwalają i polecają a inni wprost przeciwnie. Dlatego jestem ciekawa czy u mnie ZK się sprawdzi?!

OK, jestem w miarę wymiarowa ale moja sylwetka ma "punkty newralgiczne" gdzie dopasowywanie ubioru jest bardzo trudne i wyjątkowo wkurzające.
Chcę także uszyć coś dla Mamy. Mama kiedy jeszcze pracowała zawodowo to zawsze miała problem z zakupem kostiumów, garsonek itp. Pracowała w biurze więc nosiła się elegancko. Rzecz w tym, że wszystkie ciuchy miała szyte na miarę bo gdy w sklepie chciała kupić np. garsonkę to pojawiał się podstawowy problem: gdy góra dobrze leżała to dół kompletnie nie leżał (i odwrotnie). Z sukienkami był jeszcze większy problem. Dlatego też Mamusia będzie idealnym "królikiem doświadczalnym" dla Złotego Kroju :-) W ogóle Mama to jedyna osoba jaką znam, która ma 95% szafy wypełnionej ciuchami od krawcowej a nie ze sklepu. Niesamowita sprawa.

Póki co przedstawiam zestaw startowy i to co wchodzi w jego skład:
* segregator a w nim podręczny krzywik oraz zestaw przyrządów: specjalna miara krawiecka, pinezki, taśma klejąca, flamaster.





* segregator zawiera karty z opisem jak posługiwać się techniką ZK, garść porad krawieckich oraz karty z modelami.


* na odwrocie każdej karty jest wykrój, który trzeba powiększyć zgodnie ze swoimi wymiarami.

* wykroje są różne - dla kobiet, mężczyzn, nastolatek i dzieci. Najwięcej jest oczywiście wykrojów dla kobiet :] Jeśli ZK się sprawdzi to chyba zalaminuję interesujące mnie modele aby się nie zniszczyły.



* spodobało mi się kilkanaście modeli a te oto najbardziej:


Póki co tyle. W sprawie ZK odezwę się gdy już będę mogła zaprezentować jakiś gotowy ciuszek. Na początek chcę uszyć coś super prostego: dopasowaną bluzkę (t-shirt).

O Złotym Kroju więcej przeczytacie TU i TU.

Pozdrawiam :)

PS. Zaczęłam szyć sukienkę na wesele :)

14 komentarze

  1. Wykroje na sukienki są cudowne, zwłaszcza ta długa :) A ten Złoty Krój to ciekawa sprawa :) Chętnie poczekam na notkę z efektem ale dla tak zdolnej osoby chyba nie ma rzeczy niemożliwych do uszycia wiec powodzenia życzyć nie muszę :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem strasznie ciekawa Twojej opinii - wiem, że tak jak nie zawahasz się użyć ZK tak też nie zawahasz się wystawić mu negatywnej opinii jeśli będzie na taką zasługiwał.Dlatego czekam z niecierpliwością na Twojego następnego posta

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny rysunek żurnalowy prezentują w Złotym Wykroju :) CO do stronniczości wobec Burdy... Nie mogę uwierzyć, że ludzie wysyłają takie e-maile... Co za bzdura.

    Jeśli chcesz, możesz mnie odwiedzić, dodałam nowy wpis :)

    sancewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak to się stało ale usłyszałam o ZK dopiero od Ciebie. Może dlatego, że nie chce mi się za długo przeszukiwać Internetu gdyż szkoda mi czasu i wolę szyć w tym czasie. Dlatego chętnie poczytam u Ciebie o Twoich doświadczeniach ze ZK.
    Czekam na ciąg dalszy.
    Zaraz wejdę na stronę ZK i pooglądam sobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, ze ZK wygląda całkiem interesująco. I mimo, ze ja nie szyję, to moja mama owszem i uwielbiam przeglądać jej wykroje. Takie jak są w ZK na pewno przeglądałabym chętnie :) Czekam na sukienkę weselną, jestem jej szalenie ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. No to Twoja mama jest taka jak ja, ciekawa jestem recenzji z pracy z ZK.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też czekam na opinię po skorzystaniu ZK :)
    ale przede wszystkim, z niecierpliwością czekam na weselna sukienką!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hajcusiowa, ThimbleLady uzbrójcie się dziewczyny proszę w cierpliwość bo zanim opublikuję pierwsze efekty pracy z ZK trochę wody w rzece upłynie ;)

    cantara wiedzę, ze masz zdrowe podejście do sprawy :) Bardzo mnie to cieszy :)

    jezdem odkąd prowadzę bloga naprawdę wiele mnie już nie zadziwi... ludzie są DZIWNI (niektórzy) ;)

    agatsu ja się o ZK dowiedziałam od P. Uli - wcześniej też nic nie słyszałam. Z mojej strony mogę zagwarantować rzetelną i prawdziwą opinię.

    Pomidorrko weselna kreacja sfastrygowana, poprawki naniesione - teraz "tylko" siadać i szyć.

    Brahdelt sama jestem ciekawa jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii:))Czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć Susanna!
    Kolejny raz dowiaduję się od Ciebie o czymś o czego istenieniu nie miałam pojęcia. Ostatnio "zszokowałaś" mnie Papavero! Poraz kolejny dziękuję za ciekawą informację. Uważam, że prezentowane wykroje są bardzo ciekawe, kilka z nich od ręki chciałabym mieć. Jest jednak takie małe "ale", mianowiecie cena. Najbardziej interesowałby mnie zestaw klasyczny a to są jedynie prawie 4 stówki! Oczywiście, że wykrójów jest masa, ale trzeba się nieźle napracować zanim zacznie się wogóle cokolwiek z materiału kroić. Powiększanie wykrojów na papierze (nawet jeśli robi się to indywidualnie na każdą sywetkę) nie przekonuje mnie. Z tych dwustu coś tam wykrojów pożądałabym i wykorzystałabym pewnie 10 sztuk. Ta cała impreza brzmi mi trochę tak: za dużo pracy, za dużo cierpliwości, za dużo czasu, nie dla początkujących i drogo. Jakoś Burda przekonuje mnie bardziej, choć wydawnictwo irytuje mnie ostatnio. Kiedyś cieszyłam się 8-stronicową wkładką z wykrojami, a przede wszystkim przejrzyście uporządkowanymi wykrojami, ciekawymi informacjami i informacji było więcej. A teraz mimo wzrostu ceny wkładka jest zredukowana do 4 stron kosztem porządku, przez co oczy wypatruję "gdzie jest ta linia???". Przeżywam deja vu z lat 90-tych.... Powtarzalność modeli też czasem wkurza, no ile można płaćić za to samo? Ale oczywiście i tak tęsknię za każdym nowym wydaniem i najczęściej kupuję, choć to i tak już było, ale ta jedyna bluzka jest nowa i koniecznie muszę mieć ten wykrój...
    Wszystkim szyjącym życzę dużo radości z tego czy innego wzoru oraz ciekawych efektów.
    Pozdrawiam. Joanna

    OdpowiedzUsuń
  11. Sistu sama jestem ciekawa jaka będzie moja opinia :)

    Joasiu poruszyłaś kilka ważnych tematów odnośnie ZK. Cena faktycznie wysoka - to jest chyba największa przeszkoda w zakupie. Z drugiej strony tak jak pisałam - są to dość uniwersalne kroje i jeśli można dopasować dany model do indywidualnej sylwetki to być może warto wydać te blisko 400 zł. Profesjonalne krawcowe korzystają ze ZK i im się ten zakup szybko zwraca. Sama jestem ciekawa jak mi pójdzie pierwsze "kopiowanie" wykroju. Trochę mnie to przeraża ale małżeństwo też mnie przerażało a bardzo sobie ten "stan" chwalę ;)
    Samo szukanie wykroju na ZK jest banalnie proste w przeciwieństwie do szukania w Burdzie, do teraz mam z tym problem choć coraz mniejszy ;) A do samej Burdy mam ogromny sentyment i będę nadal kupować, tym bardziej, że ostatnie wydania wprowadziły mnie w zachwyt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hallo Susanna, jestem tutaj od kilku tygodni, ogladam, czytam i jestem zachwycona Twoja osoba, bardzo madre logiczne wypowiedzi, bardzo wywazone, tym bardziej, ze jestes mloda osoba. Bardzo podobaja mi sie Twoje pomysly,dlatego tez uwazam, ze Twoje doswiadczenie z ZK pomoze takim jak ja. Pozdrawiam serdecznie i zycze wielu sukcesow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję i mam nadzieję, że zabawisz tutaj na dłużej :) Nie jestem tylko przekonana co do moich rzekomych "mądrych i logicznych" wypowiedzi ;) Ale cieszę się, że blog jest dla kolejnej osoby inspiracją :-*

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)