8 stycznia 2013

Nóżki warte milion

Dobra, walę prosto z mostu: kto pomoże??!!

Sprawa jest pilna  Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy - potrzebna jest okrągła sumka, dokładnie MILION PLN!
Tyle kosztują nóżki małej Antosi, która urodziła się bez wykształconych kości piszczelowych. Dodatkowo obie stópki nie są prawidłowo wykształcone, w obu brakuje paluszków a w lewej rączce paluszki są zrośnięte. Niemniej w tej chwili najważniejsze są nóżki.


Antosia ma szansę stanąć na własnych nogach pod warunkiem, że rodzice zbiorą milion złotych - tyle kosztuje operacja, rehabilitacja i tymczasowy pobyt w USA. W Polsce niestety nie ma odpowiedniego sprzętu a NFZ nie refunduje takich operacji. Jedyne co mogli zaproponować lekarze to amputacja obu nóżek i protezy... Czasu jest niewiele, operację trzeba przeprowadzić jak najszybciej. Optymalny termin to wrzesień 2013 r. To tylko 9 miesięcy.

Na dzień dzisiejszy rodzice zebrali 12 % całej sumy. Jeszcze sporo brakuje. Zaangażowani są wszyscy i każda pomoc jest mile widziana.

Ponieważ w chwilach kryzysu potrafimy się łączyć i działać wspólnie (przypominam akcję pomocy Kubusiowi i Grzesiowi i wieeele innych) chciałabym Was prosić o przyłączenie się do akcji pomocy Antosi. Skontaktowałam się z mamą chrzestną Małej i zaproponowałam zbiórkę fantów, które będzie można sprzedać na różnych imprezach poświęconych Antosi.

Każdy z nas w czymś się wyspecjalizował, fantem może być: kolorowa poszewka na jaśka, ciuszek, torba, broszka, tilda, biżuteria hand made, coś ulepionego z gliny, coś ozdobionego techniką decopuage, coś zrobionego na szydełku - słowem wszystko! Byle starannie i z sercem wykonane :) Wiadomo - chodzi o to żeby sprzedać za jak najlepsze pieniądze.

Fanty zbieram ja a następnie przekazuję je Pani Justynie. Kto będzie miał coś do przekazania pisze do mnie na e-maila: susanna.szyje@gmail.com - wyślę mu swój domowy adres.
Akcja będzie prowadzona długo, przez cały czas do czasu osiągnięcia celu czyli zebrania określonej sumy. Możecie się przyłączyć w każdej chwili.

Na stronie poświęconej Antosi www.antoninawieczorek.pl znajdziecie opis choroby, postępy, prowadzone akcje i codzienne życie rodziców dziecka. No i duuużo zdjęć małego szkraba :)

Antosia jest mi bliska od kiedy dowiedziałam, że mieszka w Knurowie a więc jest niemalże moją sąsiadką. Oglądając jej zdjęcia widzę cały czas uśmiechnięty dzióbek i oczka pełne życia :) Prześliczna dziewczynka, nie można obok niej przejść obojętnie.

Udostępnijcie to info gdzie tylko możecie, na swoich blogach i na facebooku. Niech o Antosi dowie się jak najwięcej osób!

Pozdrawiam!
Sus

39 komentarze

  1. Śliczna Maleńka! Udostępniam na Fb :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hejak widze ze i Ty walczysz o nóżki Antosi :) niedawno - ale w sumie w tamtym roku - przybijaliśmy 5. na jej nóżki :)
    mam nadzieję, że sumka cała się uzbiera :)
    chętnie się piszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno u mnie w pracy koleżanka organizowała akcję dla Antosi :) Trzymam kciuki za Twoją inicjatywę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać wiele osób włączyło się w akcję :)

      Usuń
  4. Cudowna dziewczynka! O akcji przybijania piątki dowiedziałam się od mojej kuzynki na FB i piątki dla Tosi poleciały od całej naszej rodzinki. Sus oczywiście wyczaruję coś od siebie i prześlę Tobie. Będziem w kontakcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Paula. Liczyłam na Twoje wsparcie :)

      Usuń
    2. A ja nic nie wiedziałam :(
      Chyba za mało nagłośnione było.Teraz już wiem i kupiłam cegiełkę.Rozsyłam też apele :)

      Usuń
  5. Może warto byłoby też zrobić kalendarz na 2014 i sprzedawac go- poprzez fundacje. Moze ktos podjąłby sie stworzenia takiego kalendarza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co z tego co wiem to są sprzedawane kalendarze za 5 zł ale na ten rok :) Z pewnością w przyszłym roku kalendarze tez będą.

      Usuń
  6. Super że promujesz takie inicjatywy :) oczywiście się przyłączam - póki co przeleję jakiś pieniążek bezpośrednio, a jak dojadę w końcu do sklepu ze srebrem (to mi może chwilę zająć) to wyślę jakiś swarkowy komplecik :) Adres Ci się nie zmienił od kiedy wysyłałaś mi tkaninę? :) to wyślę na ten sam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej bardzo się cieszę :) Piękna biżu będzie świetnym "fantem" :)

      Usuń
  7. Biorę udział! Napiszę, wysyłam do Ciebie przedłużacze do body.

    OdpowiedzUsuń
  8. Się zgłaszam :) Tylko niech no coś wymyślę i się zrobi. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zamiast "udostępniać" po prostu przelałam ile mogłam, polecam innym to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz racji.Na prawdę nie każdego w tej chwili stać przelać pieniążki a liczy się każda pomoc.Rozsyłanie apeli tez jest ważne.Podarowanie na aukcję gadżetu tak samo.

      Usuń
  10. To ja się zabieram za szycie miśka i też o tym napiszę u siebie na blogu, może ktoś zechce się przyłączyć

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie duża kwota do uzbierania, ale kropla do kropli i może mała będzie miała nóżki. Postaram się coś wykombinować i dołączyć do akcji...

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, bardzo się cieszę, że i Ty przyłączyłaś się do akcji. Działamy w Knurowie bardzo intensywnie dla małej Antosi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, brat mieszka w Knurowie wiec wiem ile tam dobrego dzieje się na rzecz Antosi :) Wszyscy są zmobilizowani :)

      Usuń
  13. Nie wiem co napisać, pomogę na tyle ile będę mogła, teraz na szybko fb, i po kolei, postaram sie coś stworzyć...........

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też postaram się przyłączyć!
    To super, że są ludzie którzy troszczą się o dobro i szczęście innych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. banerek wklejony, coś tam się może wymyśli

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozwoliłam sobie skopiować całość i wkleić u siebie na blogu. Zaznaczyłam że treść pochodzi stąd.
    Jako że mojego bloga odwiedza znikoma ilość osób, z nadzieją umieściłam też link i kilka słów na facebooku.

    OdpowiedzUsuń
  17. http://tygodnik.onet.pl/30,0,79113,1,artykul.html

    pewnie rodzice Antosi próbowali już wszystkiego, ale z tego artykuły wynika, że udało się zdobyć część pieniędzy z NFZ.
    Może udałoby się wywalczyć i dla Antosi

    trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o Antosi w grudniu i wówczas NFZ odmówił. Widać, nie każdy ma tyle szczęścia...

      Usuń
  18. ja Ci prześlę Kochana też ;)***

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja również postaram się coś podarować na fanty. Brawo dla Ciebie za "nakręcanie" akcji! Oby więcej takich ludzi chętnych do pomocy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Odezwę się w tej sprawie.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jestem jeszcze bardziej sąsiadką, bo urodziłam się w tym samym szpitalu, co Antosia:)
      Aga

      Usuń
  21. Wysyłałam gdzie trzeba i mam nadzieję że coś wymyślą. Udostępniam u siebie. Trzymamy kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Paczka od nas się szykuje :D a gdzie można kupić te nasze rzeczy? może byśmy, mogli poza podsyłaniem fantów, pomóc kupując je :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem czekam z niecierpliwością. Ja fanty przekazuję mamie chrzestnej Antosi, która z pewnością będzie je sprzedawać na różnych imprezach, które w tym roku odbędą się na rzecz Antosi :)

      Usuń
  23. Podaj mi proszę adres wysyłki. Szybciutko coś wyszperam i odeślę :)
    rolinszyck@gmail.com Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie przyłącze się do akcji i coś stworze .Wysyłam @:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. I ja chętnie przyłączę się do akcji,paczkę już mam gotową czeka na wysłanie.Wysłałam wczoraj do Ciebie e-maila na twoją pocztę z prośbą o adres-szybciutko to jeszcze przed świętami coś się sprzeda.
    Pozdrawiam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana!!

    Zaraz na blogu udostępniam i zabieram się za szycie:)
    Pieluszka jakaś się znajdzie, a może i poszewka, zobaczymy co mam i co uda się uszyć.

    W lipcu wracam do pracy (przedszkole) może tam coś się zorganizuje, lecz niestety dopiero we wrześniu, czy to nie będzie za późno??

    Myślałam o jakiejś loterii fantowej, lub galerii prac dzieci by rodziców i dzieci zaangażować,oraz pieniążki zebrać, tylko czy to nie za późno będzie??:(

    pozdrawiam cieplutko

    Madziul

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)