12 listopada 2016

Tablica magnetyczna handmade - DIY!

Tablica z możliwością przypięcia karteczek z krótkimi notatkami czy wizytówkami to moim zdaniem absolutny must have każdego biura/pracowni/sklepu.
Sprawdzi się także w domu np. w pokoju dziecka czy kuchni.
Takie tablice można bez problemu kupić ale można także wykonać samodzielnie. Jak? Poniżej zamieszczam szybki przepis :)



Aby samodzielnie wykonać tablicę magnetyczną, trzeba zainwestować w dwie rzeczy: farbę magnetyczną i... przewijak dla niemowlaka. Tak, tak, dobrze czytacie. Przewijak jest bardzo ważnym elementem, ponieważ skrywa w sobie twardą deskę, którą można przemienić w tablicę magnetyczną :)


Jeśli nie posiadacie przewijaka po swoim dziecku albo jest jeszcze w dobrym stanie, to rozglądnijcie się za używanymi w komisach dziecięcych albo na olx. Może być bardzo zniszczony (popękana cerata, ubytek gąbki), ludzie czasem oddają za darmo albo sprzedają za 10-15 zł. Ja swój dostałam od Eweliny z Milutek Handmade. Przewijak był już dość mocno zniszczony ale mnie interesowała tylko deska.
Fajna, dość duża, twarda, gładka decha z płyty pilśniowej. Ideał. Nic nie musiałam z nią robi, żadnego szlifowania itp.

A teraz farba magnetyczna.
W marketach budowlanych jest kilka rodzajów farb magnetycznych, sama nie wiedziałam którą wybrać. Na szczęście w jednym z marketów pracuje koleżanka Gosia, szczęśliwie na dziale farb, więc skorzystałam z jej porady (Gosia dzięki!!!).
Kupiłam Magnetic Paint firmy Primacol Decorative. Koszt puszki 0,75 l to ok. 90 zł. Przyznacie, że to sporo ale:
1. farba wystarcza na długo
2. można nią malować także ściany
3. można na nią nakładać farbę kolorową
4. można na nią nakładać cienką, nietłoczoną tapetę
5. można na farbę magnetyczną nałożyć farbę kredową i macie 2w1 :) Warunek jest jeden: trzeba nałożyć minimum 3 warstwy (najlepiej 4-5, nie ma co oszczędzać farby).


Zatem jak wykonać tablicę magnetyczną? To proste!
1. Z przewijaka usuwamy folię ochronną, gąbkę a także śruby, którymi były zamocowane "nóżki".


2. Farbę bardzo dokładnie mieszamy. Po otwarciu puszki farba zwykle jest rozwarstwiona. Musi stać się jednolitą, gęstą masą.


3. Deskę z przewijaka przecieramy wilgotną ściereczką, czekamy chwilę aż wyschnie, umieszczamy na jakimś podwyższeniu (najwygodniej na taborecie) i malujemy gąbkowym wałeczkiem. Decha pilśniowa świetnie wpija farbę więc  nie ma sensu nakładać zbyt grubej warstwy bo i tak za 4 h nałożymy kolejną.



4. Kolejną warstwę nakładamy po 4 h. I tak minimum 3 razy. Zaczniecie malować rano to skończycie wieczorem :) Ja nałożyłam 4 warstwy. Z początku farba jest ciemno szara ale po wyschnięciu robi się grafitowa. Aha trzeba malować powoli i starannie, żeby nie było widać przejścia pomiędzy kolejnymi pociągnięciami wałka.



5. Po wyschnięciu farby, przez dziurki, które zostały w desce wystarczy przeciągnąć sznurek, zapleść go i starannie zawiązać na końcach.



I już,mamy gotową tablicę magnetyczną! Teraz wystarczy powiesić ją na kołeczku i cieszyć się z użytkowania.

Aha jeszcze magnesy. Moje są kolorowe, trochę retro, bardzo ładne. Kupiłam w LM ale muszę dokupić jeszcze jedną paczkę bo 6 szt to jednak trochę mało.


A tak wygląda mój kącik komputerowy w pracowni. Tutaj odbieram zamówienia, drukuję f-ry i paragony i rozmawiam w klientami :) Tablica bardzo się przydaje. Wreszcie mam wszystko na wysokości oczu i w jednym miejscu. Małe karteczki nie gubią się podczas pracy.



Na zakończenie muszę nadmienić, iż farby zostało jeszcze ok 3/4 puszki. To całkiem sporo i myślę, że spokojnie wystarczy na wykonanie jeszcze 2 tablic albo na pomalowanie ściany (jeśli najdzie mnie taka ochota).

Pozdrawiam!
Sus

15 komentarze

  1. Wygląda świetnie, w ogóle cała pracownia jest mega!
    A powiedz czy nie odpadają Ci magnesy od tej tablicy? Ja pomalowałam jedną ścianę w kuchni farbą tablicowo-magnetyczną innej firmy i jest totalna masakra. Nawet lekki magnes odpada. Najładniejszy spadł i się stłukł. Oprócz tego ściana zrobiła się bardzo chropowata, tak, że kredą też się na niej nie da pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odpadają, trzymają się bardzo dobrze. Może u Ciebie to wina magnesów? Ale wydaje mi się że coś nie tak z farbą. Nie no ja jestem bardzo zadowolona, ani nie odpadają ani nie zsuwają się w dół. Trzymają i małe karteczki i wizytówki, które są grubsze (byleby nie były takie śliskie i błyszczące). Sama farba też jest chropowata. Absolutnie nie jest gładka.

      Usuń
  2. Bardzo fajny sposób na praktyczny projekt. Faktycznie fajne by były takie ściany czy tablica dwa w jednym z farbą kredową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ślicznie, szwagier ma taką ścianę 2 w 1 w swoim biurze :)

      Usuń
  3. Świetna sprawa! ja robiłam trochę inną tablicę taką w ramie. Dawno tu mnie nie było, pozmieniało się u Ciebie.
    http://aguniamojswiat.blogspot.com/2014/06/tablica-magentyczna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow rewelacyjnie Ci to wyszło! Bosko to wygląda :)

      Usuń
  4. Świetny pomysł. Od dawna marzę o takiej tablicy, lub nawet całej ścianie magnetycznej lub do pisania kredą. Niestety nie mogę się zebrać do realizacji. Twoja tablica wyszła pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brummig polecam! Kurcze jak to życie ułatwia. Do kuchni to bym sobie musiała drugą zrobić jeno mniejszą :D

      Usuń
  5. Hhmm.. Pierwsza rzecz, jaka wpadła mi na myśl podczas czytania Twojego posta to to, dlaczego ta Sus tak uparła się przy tym przewijaku, przecież deskę można pozyskać z wieeeelu różnych rzeczy... ALE widzę teraz, że rzeczywiście gra jest warta świeczki, bo tak naprawdę jedyną pracą, jaką trzeba wykonać jest malowanie ;) Super, bardzo prosta robota, a jaki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeśli szukasz idealnej deski, gotowej do pracy to ta z przewijaka jest idealna :)

      Usuń
  6. Ale tam u Ciebie ładnie i przytulnie! Tablica w takiej wersji idealnie dopasowana do reszty wystroju. Brawa za kreatywność! Jest klimatycznie i pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, muszę w końcu pokazać na blogu sklepo-pracownię :)

      Usuń
  7. Rewelacja, podobuje!!! :) Wydaje mi się, że drzwiczki ze starych szafek kuchennych tez byłyby ok... ale chyba nieco grubsze niż ta deska z przewijaka. Ta farba złapie na laminacie, takim matowym jak na meblach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jeśli go trochę zmatowisz drobnoziarnistym papierem ściernym to złapie :) Ona sama jest taka trochę "chropowata".

      Usuń
    2. Dzięki za info. Spróbuję :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)