Wklejam zdjęcia żakardowej sukienki na żywej "bryle" ;) Powtórzę się ale... sukienka spisała się wyśmienicie! Nic nie gniotło, nic nie uciskało, świetnie się w niej czułam - po prostu BAJKA :) Z przyjemnością założę ją już w czerwcu na kolejne wesele.
Kto ma ochotę uszyć to serdecznie polecam.
A Młodej Parze, Kasi i Maćkowi, raz jeszcze życzę pięknej, trwalej i gorącej MIŁOŚCI, niech się Wam jak najlepiej układa w szczęściu i zdrowiu!!


Super! Na Tobie wyglada jeszcze ładniej!
OdpowiedzUsuńŚlicznie wyglądasz. Pasujecie do siebie z tą sukienką. ;) Jeszcze raz gratuluję udanego kawałka szycia! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i strrrrasznie się cieszę, że ją jednak uszyłam :)
OdpowiedzUsuńmasz talent :D
OdpowiedzUsuńO rany, zazdroszczę talentu! I maszyny. ;P Ja niestety nie posiadam ani tego ani tego. xD
OdpowiedzUsuńSzyjesz z Burdy widzę - mam sentyment do tej gazety, pamiętam że jak byłam mała to moja babcia z szyła na jej podstawie. ^^
Ładnie wyszła :)
OdpowiedzUsuńślicznie wyglądasz ...sukienka stworzona dla Ciebie :D
OdpowiedzUsuńfigurka nienaganna :]
Piękna dziewczyna i piękna sukienka
OdpowiedzUsuń