2 lutego 2015

Skracanie jeansów z zachowaniem oryginalnego podwinięcia. DIY

W zeszłym roku kupiłam jeansy idealne. Idealny krój, idealny kolor, idealny brak ozdobników. Niestety nie miałam okazji ich zbyt często zakładać, ponieważ były zdecydowanie za długie. Swoje w szafie przeleżały aż w końcu postanowiłam rozprawić się z przydługimi nogawkami. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam - wystarczyła niecała godzina pracy aby uzyskać właściwą długość.


Na powyższych zdjęciach widzicie jeansy przed skróceniem. Mimo, że posiadam dość długie kończyny dolne, to nawet buty na obcasie nie pomagały. Nogawki brzydko załamywały się (co doprowadzało mnie do szału - taki mój mały schiz) a doły z czasem brzydko poprzecierałyby się.
Przypomniałam sobie, że na forum ktoś pokazywał jak skracać jeasy z zachowaniem oryginalnego, lekko przetartego podwinięcia. Poszukałam i BINGO! Oto dwa wątki traktujące o tym problemie: KLIK i KLIK
Tak więc od razu uprzedzam: TO NIE MÓJ PATENT - pomysł zgapiłam i postanowiłam go tutaj zaprezentować.

Uwaga: przed skróceniem dobrze byłoby wyprać spodnie albo przynajmniej porządnie wyprasować je żelazkiem z dużą ilością pary - jeansy po praniu mogą się stąpić. Lepiej żeby tak się stało zanim weźmiecie do rąk nożyce ;)


1. Na początek ustalam o ile centymetrów muszę skrócić nogawki- u mnie wyszło ok. 5 cm. Na prawej stronie zaznaczam mydełkiem linię cięcia. UWAGA: jeśli mam skracać jeansy o 5 cm to obcinam o 1 cm mniej tzn. 4 cm.


2. Rach-ciach i doły nogawek obcięte.


3. Odcinam nadmiar materiału zostawiając zapas ok. 1 cm od fabrycznego przeszycia.



4. Wypruwam oryginalne przeszycie.


 
5. Dopasowuję odcięty dół do danej nogawki - można się pomylić ;)


6. Spinam prawymi stronami do środka odcięty dół i nogawkę.



7. Przeszywam na maszynie ściegiem prostym. Po wcześniej wyprutej nitce pozostał ślad - szyję dokładnie po tym śladzie.


8. Gotowe przeszycie trzeba zaprasować ku górze.


9. Teraz wystarczy wywrócić podłożenie i ukryć pod nim przeszycie.


10. Zakładam igłę do jeansu grubości 90 lub 100 (szyłam setką) i specjalnie nici do jeansu dopasowane kolorem do reszty przeszyć. Stębnuję na prawej stronie. Uważajcie na te najtrudniejsze do przeszycia grube miejsca po bokach - żadna domowa maszyna tego nie lubi, lepiej powoli kręcić kołem niż ją piłować na pedale.


 

11. Voila! Szybka, przyjemna robota i duża satysfakcja.



Wielkie podziękowania dla Artura bo to z jego instrukcji korzystałam. Artur już kiedyś tutaj gościł ale dla przypomnienia zamieszczam to zdjęcie:


Pozdrawiam!
Sus

25 komentarze

  1. wow.. genialne :-):-):-):-):-)

    OdpowiedzUsuń
  2. prosto i na temat :) patent rewelacyjny, bo i jego efekt trafia w punkt

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też się podobają twoje spodnie i to w jaki sposób je skróciłaś, ja zwykle obcinam, zawijam i przeszywam w nowym miejscu, a skracam wszystkie spodnie co najmniej z 10 cm. Następnym razem zrobię to tak jak ty.
    Ja do jeansu używam starej maszyny z napędem nożnym, świetnie sobie radzi :) Ale wiem, że nie każdy ma taką możliwość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak zwykle skracałam spodnie ale czasem było szkoda tych fabrycznych przeszyć, myślę, że ona dodają charakteru jeansom więc teraz można je oszczędzić :)
      Taka maszyna jak Twoja to skarb! Masz rację, taki sprzęcior radzi sobie ze wszystkim co trudne :]

      Usuń
  4. Świetne! Muszę zachować ku pamięci. Zawsze mam za długie spodnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze mam za długie! Ale chować w pamięci nie musisz bo masz to u mnie na blogu :)

      Usuń
    2. Ze wszystkich instrukcji, jakie znalazłam, Twoja jest najfajniejsza. Plusem jest ładne wykończenie wewnątrz! Przetestowane i polubione. Dzięki!

      Usuń
  5. Ha.... to jednak da się to zrobić :) Dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się a kiedyś powiedziałam kumplowi, że nie ma szans ;)

      Usuń
  6. Dzięki! Kiedyś już zastanawiałam się, jak to się robi. Dzięki Tobie wiem :) Mam takie jedne spodnie, które cierpliwie czekają na skrócenie. Zrobię to po Twojemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo się cieszę :) Moje też długo czekały ;)

      Usuń
  7. Nie wpadłabym na to, ciekawe. Teraz będę wiedziała jak się do tego zabrać, dzięki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w taki sposob skrocilam sobie jensowa spodnice i wg mnie takie wykonczenie jest super

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak nie mam podobnej nitki do stębnówki, to starannie wypruwam tą oryginalną i nią szyję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaa... i warto sobie młotkiem stłuc ten cały pozginany dół, bardziej płaski lepiej się zszywa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaką nitkę dajesz do bembenka przy stębnowaniu kolorową nitkę ,zwykła czy taką grubsza dzinsówkę . Moja maszyna od spodu przy szyciu grubszą nitką robi w miejscach zgrubień od spodniej strony pętelki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Górna nitka ma tę samą grubość co dolna. Ewentualnie górna może być grubsza niż dolna ale nie odwrotnie.

      Usuń
  12. GENIALNE zawsze skracałam ciut inaczej, bez obcinania, robiłam tylko samo podwijanie i szycie na lewej stronie. Z zewnątrz nie widać w ogole ze skrócone, podobnie jak tutaj, Musze kiedyś wypróbować Twój sposób. Naprawdę super!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wielkie dzięki za instrukcję! tego sposobu jeszcze nie znałam a wydaje się najfajniejszy bo ukrywa całkowicie, nawet od środka, że coś było skracane.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przetestowałam, teraz wracam bo kolejne spodnie do skrócenia :) ale mam pytanie - napisałaś żeby obciąć spodnie zostawiając 1 cm zapasu, ale po szyciu, myśleniu i sprawdzeniu jednego z Twoich źródeł stwierdzam, że wtedy spodnie się wydłużą o 1 cm. Chyba że źle rozumiem coś z Twojej instrukcji (bo że tą część z oryginalnym zakończeniem to z 1 cm trzeba obciąć to wiem :) Daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Bo doszywając ten gotowy dół spodnie przedłużają się. Aaaaa dzięki, co za foux-pas - muszę poprawić opis. Sugerowałam się tym, że jak przeszywasz na szerokość stopki (czyli 1 cm to skracasz nogawki.

      Usuń
  15. dzięki za jasne instrukcje, właśnie jestem w trakcie skracania moich pierwszych spodni ;) jedna uwaga, zorientowałam się, że nie można się pomylić (pkt.5) - odwrotnie przypięte kawałki nie pasują na bocznych szwach... chyba że to moje spodnie są dziwne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. super instrukcja :)
    jasna i przejrzysta :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja pierwsza robótka krawiecka na 1. maszynie zakończona :))))

    Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)