20 lutego 2016

Bohaterka domu - nowy dział na blogu

Z założenia blog ten miał pełnić funkcję motywującą i informującą czyli motywować tych, którzy zauważyli u siebie jakieś "ciągoty" w stronę krawiectwa oraz informować co i jak uszyć.
Tak było przez blisko 6 lat i dość wytrwale trzymałam się wyznaczonego celu. Jednak jak to w życiu bywa człowiek dojrzewa, zmienia się i zaczyna zmieniać otaczającą go przestrzeń. Dla wielu z nas tą najważniejszą życiową przestrzenią jest dom/mieszkanie w którym mieszkamy, tudzież miejsce pracy. Przez prawie 7 lat nie miałam powodów aby wprowadzać jakieś radykalne zmiany w wyglądzie naszego mieszkania. Podobało mi się takie jakie było. Niemniej po tych kilku latach dojrzałam i zmienił się mój gust. Powiem więcej: spadły mi klapki z oczu. Tym samym zaczęłam dostrzegać błędy jakie popełniłam podczas urządzania mieszkania, przestały mi się też podobać kolory którymi się otoczyłam, zrozumiałam, że choleryk potrzebuje się wyciszyć a amarantowe ściany w sypialni temu wyciszeniu nie sprzyjają ;) Chcę ujednolicić mieszkanie aby każde z pomieszczeń razem tworzyło mniej więcej zwięzłą całość. Zaczęły mi przeszkadzać niektóre przedmioty, czuję przesyt i nadmiar rzeczy, które zgromadziliśmy w ciągu 6 lat naszego małżeństwa. Jestem sentymentalna ale nie do tego stopnia aby trzymać najmniejsze szczątki przeszłości. Zaczęłam powolutku wprowadzać zmiany w naszym najbliższym otoczeniu aby móc złapać głębszy oddech, wyciszyć się i uspokoić.
Odkryłam blogi, które zainspirowały mnie do stopniowego wprowadzania zmian ale... cenię tylko te, które inspirują własną pracą. Nie sztuką jest urządzić mieszkanie nowymi, stylowymi meblami wartymi krocie. Mnie interesuje własnoręczne DIY i tego będę się trzymać.

Krawiectwo nadal jest nr 1 tego bloga i tematem nadrzędnym. Szyję gdy tylko mam czas i ochotę. Oczywiście nadal będę pokazywać wszystko to co wyszło spod igły mojej maszyny i jest warte pokazania.
Myślałam o tych zmianach od pewnego czasu, widać w wieku 33 lat dojrzałam aby ugryźć temat. Postaram się Was nie zanudzać, mam nadzieję że może teraz ja kogoś zainspiruję tak jak wcześniej ktoś inny zainspirował mnie.

Pozdrawiam!
Bohaterka Domu vel Susanna

PS. Jeszcze jedna dość istotna sprawa: nie mam zmysłu dekoratorskiego, nie mam zmysłu estetycznego i nie mam zmysłu przestrzennego. Będę pokazywać mieszkanie w jakim mieszkamy a nie jak z katalogu (oczywiście po wcześniejszym uprzątnięciu bałaganu...) i zdaję sobie sprawę, że nie każdemu będzie się ono takie podobało.
PS2. Jestem bardzo podekscytowana bo mam już co pokazać i część z Was wie co to jest :)

14 komentarze

  1. LUBIĘ TO! I już tupie nóżkami! Będę podglądać bom ciekawska :P

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zżera" mnie ciekawość. Będę jeszcze częstszym gościem :)
    Pozdrawiam.viola

    OdpowiedzUsuń
  3. I to mi się podoba -własne pomysły, ma być przecież twórczo a nie odtwórczo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z miłą chęcią obejrzę zmiany w twoim mieszkaniu :). I tak samo jak ty nie posiadam żadnego z wymienionych przez ciebie zmysłów ;). Uwielbiam oglądać zmiany tworzone przez osoby , a nie kupione gotowce. Może jakbym miała miliony to nie zważałabym na cenę , ale tak nie jest więc oszczędzanie gra dużą rolę :)
    Mam nadzieję, że u ciebie znajdę inspirację :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam bo myślimy podobnie ;)
    i tez nie jestem za wydawaniem wielkiej kasy a wiciem gniazdka które ma swój wewnętrzny urok.

    OdpowiedzUsuń
  6. O!Niecierpliwie czekam :) może coś i nam się przyda?

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! To i ja tuptam niecierpliwie! Bardzo się cieszę, ze to będą takie posty z prawdziwego mieszkania. Mi niestety brak umiejętności remontowych, a nikt mnie nie chce uczyć, bo jestem kobietą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sami się zmieniamy więc i potrzebujemy tych zmian wokół. Masz się czuć dobrze w swoich własnych ścianach z rodziną. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa. Z czasem gust się zmienia albo raczej wyrabia :) Ważne aby dobrze czuć się we własnym domu.

      Usuń
  9. Wspaniale :-) czekamy na foty i relacje z placu boju ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja czekam z niecierpliwością na twoją kuchnię, bo też mnie kusi renowacja mebli :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)