22 kwietnia 2016

Wiosna, wiosna, wiosna ah to TY!

Wstyd się przyznać, ale zaczęłam szyć tę sukienkę, gdy za oknem było szaro-buro i ponuro i generalnie pogoda nie nastrajała ani do życia ani do szycia. Na jakiś czas rzuciłam ją w kąt (pod pozorem kombinowania "jak wykończyć dekolt) ale pod wpływem ostatnich kilku słoneczno-wiosennych dni spięłam się w sobie i dokończyłam dzieła.


Bardzo dobrze zrobiłam ponieważ dziś sukienka zaliczyła swój debiut ponieważ na śląsku jest CUDOWNA pogoda! Trochę za mocno wieje ale poza tym jest dość ciepło i świeci słońce. Żyć się chce. Obleciałam w niej pół Mikołowa, jest super wygodna i świetnie się nosi.

Długo kombinowałam co z niej uszyć. Wstyd się przyznać ale nie pamiętam czy sama kupiłam tę ciekawą dzianinkę czy dostałam jej w rozdawajce od Pestki. Coś mi świta że to chyba jednak od Pestki ale głowy nie dam. W każdym razie dzianina swoje odleżała, pewnie gdzieś ze 3 lata. Od początku wiedziałam, że cokolwiek z niej powstanie to musi to być maksymalnie proste aby jak najlepiej wydobyć wzór.


Żeby za bardzo nie kombinować z krojem i nie popełnić jakieś gafy wybrałam dobrze mi znany wykrój na prostą bluzkę na podstawie której szyłam jedną z moich najulubieńszych sukienek w paski -> KLIK, KLIK
Dekolt i rękawy wykończyłam białym ściągaczem (KLIK). Dół podwinęłam dwukrotnie i przeszyłam lekkim zygzakiem.


Zastanawiałam się jakie buty do niej założyć?! Nie do końca przekonują mnie tenisówki... no właściwie to Maciek mnie przekonuje żebym tego nie robiła i  nie zakładała tych strasznych butów :D Jak dla mnie nie są straszne choć wyglądają trochę ciężko.

Muszę się Wam jeszcze pochwalić torbą "Pani Kierowniczka", którą dostałam w prezencie od sklepu Spod Lady. A wszystko przez to, że akurat w środowej promocji była koszulka, którą kupiłam sobie w zeszłym roku (Maćkowi kupiłam "Pana Kierownika"). Krzysztof zrobił mi w niej śmieszne zdjęcie, które opublikowałam na fanpage'u sklepu i chyba za odwagę dostałam w prezencie tę świetną torbę :)



Pozdrawiam!
Sus

25 komentarze

  1. Ale fajne te pasiska. Uroczo wyglądasz i Kierowniczka jak się patrzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Ma się rozumieć, że Madzia rządzi ;)

      Usuń
  2. Świetna sukienka :)
    Ja z tego materiału tez uszyłam dwa lata temu . Rok temu ostatni raz na sobie miałam :)
    Choróbsko pomaga mi się "rozwijać" , w związku z czym kiecka ta poszła w odstawkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sukienka. Zdecydowanie tenisówki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajowa sukienka :D Ale butki to bym wybrała te drugie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oblatujemy the same rewiry, ciekawe, czy się kiedyś spotkamy przypadkiem:P Kiecka fajna, Staś duuuży! Dostał się do przedszkola? Moja Zofia się nie zakwalifikowała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tenisówki wyglądają ciężko, a sukienka jest dość długa, więc z nimi wg mnie przytłacza Cię za bardzo. Za to w jasnych butkach, mimo długości sukienki całość zyskuje lekkości. Może do trochę krótszej tenisówki by bardziej pasowały.
    Ale sukienka piękna, i marze o chwili kiedy będę mogła sama coś takiego uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala tę sukienkę szyje się szybko i łatwo więc polecam, wystarczy mieć sprawdzony wykrój na prostą bluzkę typu basic :)

      Usuń
  7. Świetna sukienka,ja bym wybrała baletki,bardziej mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pasiak, troszkę nietypowa długość, ale o dziwo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też się dziwię że mi pasuje ta długość a przekonałam się do niej gdy uszyłam sukienkę w paski. W ogóle to mi się wydaje, że ludziom się wydaje, że jestem wysoka (dlatego ta długość mi pasuje) a tak po prawdzie to nie dobijam nawet do 170 cm :)

      Usuń
  9. Jaka energia! Stasiek kradnie cały show, ale wybaczamy ;) Sukienka świetna, do japonek na przykład, można w niej na wieczorny spacer po plaży... ech rozmarzył się człowiek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja do japonek albo sandałków też będzie fajnie wyglądać. Tiaaa morze, plaża, spokój i cisza - marzeniaaaa :D

      Usuń
  10. Jak nie lubię tenisówek, to tu mi pasują. Te jasne z innej bajki
    Super sukienka. A Staś jaki duży!
    AgaM

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że obie wersje z butami są OK. Wszystko zależy od sytuacji, a po mieście biega się wygodniej w butach sportowych. Zakupy też jest łatwiej w nich dźwigać. Swoją drogą zazdroszczę Ci ciepełka. Ja dzisiaj zakładam przed wyjściem z domu czapkę, szalik, rękawiczki i oczywiście ciepłą kurtkę. Niestety na wschodzie Polski zawsze zimniej. Pozdrawiam. Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo to był akurat ostatni dzień ciepełka bo w weekend temperatura znacznie się obniżyła a obecnie to mogłabym wyjąć kurtkę zimową i w niej śmigać :) Sukienka czeka na lepsze czasy, może w maju będzie już dużo cieplej.

      Usuń
  12. Bo zdjęcia bez Staśka się po prostu nie liczą ;) Prostota jak najbardziej pasuje do tych pasków. Jeśli chodzi o buty, też mi się wydaje, że te tenisówki są za ciężkie. Bardziej mi pasują baletki z drugiego zdj. albo gdyby były tenisówki bez sznurówek, takie z gatunku "małych i lekkich" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to już praktycznie nie da się zrobić zdjęcia bez Staśka - czy chcę czy nie chcę włazi przed obiektyw i nie można go wyprosić ;)
      Mi się wydaje, że te trampki są wizualnie ciężki z powodu dość znacznej ilości gumy. Gdyby było jej mnie wyglądałyby całkiem spoko. Umówmy się, że pewnie czasem też będę je zakładać do tej sukienki a póki co zerknę na buty typu espandryle w jasnym kolorze.

      Usuń
  13. Kiecka w moim typie, ja od zeszłego sezonu chce sobie uszyć maksi w paski, ale jeszcze nie znalałam odpowiednich pasków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzę, że obie przepadamy za paskami. Osobiście wielbię pasy grube i cienkie. Ważne, że pasy o!

      Usuń
  14. Super sukienka, fajnie Ci w tych paskach, a synuś jaki już duzy!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczny Staś no i sukienka;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Sukienka super. Rzeczywiście przy tak ciekawym zadruku ten fason sprawdza się idealnie, nie wspominając juz o idelanej figurze modelki do tak wymagającej materii. Co do butów to baleriny dodają lekkości i chyba w ich kierunku bym się skłaniała. No i Staś - kradnie chłopak uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna sukienka, z balerinkami w duecie bardziej mi się podoba, ale czeszki do niej też będą chyba fajnie wyglądały. I ślicznie Ci w niej. Aha, zdjęcie Pani kierowniczki jest swietne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)