Nie mogę uwierzyć, że JEJ już nie ma. Skończyło się niesamowicie zdolne życie. Walczyła do końca. Jak przewrotnie brzmi tytuł Jej ostatniego wpisu...
Wszystko co tworzyła było piękne i dopracowane, pełne życia (jakby na przekór), wyobraźni... Dzieła sztuki. Mistrzyni. Wzór do naśladowania.
Żałuję, że tak późno odkryłam Jej bloga.
Smutny to dzień. Nadzieją i pocieszeniem jest myśl, że tam gdzie jest teraz nic Ją nie boli. Jest spokojna, szczęśliwa i uśmiechnięta.
Ku pamięci artystki, która prowadziła twórczego bloga: Bag Lady.
