3 stycznia 2012

Szyjemy królika tildowego - step by step

Portal Bobby.pl zaprosił mnie (jeszcze przed świętami) do małej współpracy.
Moim zadaniem było własnoręczne uszycie prezentu świątecznego i przedstawienie krok po kroku kolejnych etapów wykonania.
Postawiłam na króliki tildowe, ponieważ miałam w planach uszycie dwóch króliczków dla dzieci a poza tym królik jest świetnym prezentem nie tylko pod choinkę ale także na każdą inną okazję :)
Wpierw uszyłam Felka a następnie Florentynkę.



Zatem jeśli ktoś jeszcze nie za bardzo wie jak uszyć takiego królika - zapraszam do zapoznania się z moim stepem.

Garść podstawowych informacji:

FORMA:
Formy zrobiłam sama metodą prób i błędów. Tym samym dostosowałam wielkość gotowego królika do mojego "widzimisię" :) Na zdjęciu widzicie z ilu i z jakich części składa się dany królik.


TKANINY:
Najlepiej naturalne i w miarę grube. Bardzo fajnie szyje się z flaneli czy z grubszego płótna. Sprawdzi się też cienki polar. W każdym razie powinny być miłe i przyjemne w dotyku, niekurczące się w praniu.
Niedawno szyłam królika z flaneli - to był dobry wybór, bo królik trafił w rączki małego Mikołaja, który jest na etapie ząbkowania i często "żuje" jego uszy. Królika, którego dziś zaprezentuję, uszyłam z grubo tkanej bawełny znalezionej w moich materiałowych zbiorach.
Ubranka dla królików także szyję z naturalnych tkanin, kolorowo barwionej bawełny, płótna, lnu itp. Przed skrojeniem tkaniny dekatyzuję zanurzając na chwilę w wodzie lub przeprasowując żelazkiem z duża ilością pary.



WKŁAD:
Używam wkładu z najtańszych „jaśków” dostępnych w hipermarketach. Po praniu nie zbija się i szybko schnie.


SZYCIE:
Króliki z reguły przeznaczone są dla dzieci, stąd mogą być mocno eksploatowane, dlatego szyję ściegiem wzmocnionym. Jeśli maszyna nie posiada takiego ściegu proponuję przeszyć szew ściegiem prostym dwa razy.


PŁEĆ:
Przed przystąpieniem do szycia należy zastanowić się jakiej płci ma być gotowy królik wcześniej dobierając odpowiednie kolory tkanin.

OK, zaczynamy.


1. Poszczególne części wykroju rozłożyć na tkaninie (tkanina złożona na pół, strona prawa w środku) i wyciąć pozostawiając zapas na szew. W sumie ma być:
2 x tułów z głową
4 x uszy
4 x łapki
4 x nóżki


2. Szycie zaczynam od uszu. Każdą parę składam stroną prawą (tą która potem będzie widoczna na zewnątrz) do środka i przeszywam wzdłuż krawędzi, pozostawiając otwór na dole. Uszyte uszy wywijam na zewnątrz, przeprasowuję i przeszywam dla ozdoby w odległości 2-3 mm od brzegu (fajnie wygląda nitka w kontrastowym kolorze).


3. Przygotowuję do szycia tułów składając go prawymi stronami do wewnątrz a do środka, pomiędzy obie części tułowia, wkładam oboje uszu (aby po przeszyciu i wywinięciu na prawą stronę uszy były na zewnątrz). Starannie przeszywam tulów dookoła ściegiem wzmocnionym. Nie zszywamy dołu (tam będą doszyte nogi). Uwaga na uszy! Powinny być przyszyte tylko na czubku głowy!



4. Wywijam na prawą stronę – połowa pracy za nami :) Następnie szyję łapki i królicze nogi jak na początku uszy.


5. Kolejnym etapem jest wypchanie tułowia. Trzeba to zrobić starannie i dokładnie. Najpierw tulów z główką, potem nóżki i łapki. Pomagam sobie patyczkiem, którym starannie upycham wypełnienie w stopach i na całej długości kończyn.

6. Czas doszyć nóżki do tułowia. Podwijam dół tułowia do środka, mocuję nóżki i fastryguję. Przeszywam na maszynie lub ręcznie gęstym ściegiem.


7. Pozostałe łapki, na które nie ma otworów w tułowiu, muszę doszyć ręcznie. Wcześniej zawijając nadmiar materiału do środka. I już mamy królika.

8. Ostatnim etapem jest wyszycie pyszczka. Do tego celu używam kolorowej muliny. Niestety wyszywanie to moja "pięta achillesowa" i na ogół efekt końcowy jest mówiąc delikatnie – opłakany - więc zachęcam do własnych eksperymentów.



Królik jest prawie kompletny. Żeby jednak nie świecił gołą pupą (jak Romek), należy uszyć mu jakieś ubranko. W najprostszej wersji może to być pelerynka, fartuszek, sukienka, jakieś gadżety typu torebeczka, kwiatek. Mój króliczek jest płci męskiej więc uszyłam mu ogrodniczki w kratę.



I gotowe :)


Mój artykuł na Bobyy.pl znajdziecie TU

Dodaję kolejne dzieciaczki do listy obdarowanych:
3. Natalia (Florentyna)
4. Kamil (Felek)

Pozdrawiam!

38 komentarze

  1. Super instrukcja. Bądź co bądź nie skuszę się na uszycie króliczków, ale będzie bardzo pomocny dla kogoś kto będzie takowe chciał uszyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny tutek a króliczki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też mnie poproszono o taki artykuł, ale czas tak szybko leci i dzieci i dom na głowie.... że w sumie nic z tego nie wyszło ;-)
    No ale tobie wyszło to rewelacyjnie :-) chylę czoła :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ładne! Ja już tak od początku grudnia przymierzam się do uszycia czegoś tildowego. Mam chrapkę na anioła. Już prawie wszystko mam, tylko czasu jakoś brak:) Nawet książki kupiłam! Ech, jak ten czas leci. Natalia i Kamil pewnie są szczęśliwi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny kursik, na pewno się przyda. W ogóle to masz pięknego bloga i piękne rzeczy szyjesz. Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. LolaJoo mam nadzieję, że komuś się przyda :)

    Aninkowo dziękuję :)

    ewanka no właśnie - czas. To podstawowy problem.

    B. anioł to dla mnie wyższa szkoła jazdy i muszę przyznać, że nie przepadam za wypychaniem tych cienkich nóżek i rączek. To coś dla cierpliwych ;)

    AsziWanuhi dziękuję :)

    Joasiu odwiedziłam twojego bloga i odwiedzać go będę stale. Szyjesz dzieła sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Felek i Florentyna cudne. Jeśli będe szyła jeszcze kiedyś królika to skorzystam z twojego sposobu wszywania uszu (ja naszywałam je już po wypchaniu tułowia). Ale co jak co najwiecej problemu przsporzyło mi uszycie ubranka dla mojej królicy, a u ciebie szycie króliczej garderoby wydaje się takie proste.

    OdpowiedzUsuń
  8. własnie wczoraj myslałam sobie ,że chciałabym uszyć taką maskotkę ale nie wiedziałam jak się do tego zabrać ,a dziś proszę znajduję wszystko podane jak na talerzu :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, moze się w koncu zbiorę i tez popełnię takie małe cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli będę miała jakiegoś malucha obdarować, to na pewno skorzystam z Twojego tutka:) Chyba, że znajdę czas i sama sobie sprezentuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, zaraz idę szyć...
    Dzięki, po Twoich instrukcjach wydaje się to takie proste. Wydaje mi się, ze sobie poradzę... A jakiś czas temu, moja ukochana koleżanka prosiła mnie żebym jej coś takiego uszyła i teraz chyba dam radę...

    OdpowiedzUsuń
  12. AnaYo bardzo się cieszę, ze prawdopodobnie instrukcja przyda się :)

    U.P. no to super! Fajnie wiedzieć, ze moja robota nie pójdzie na marne :)

    Monia liczę na to :> Popełniaj!

    Sistu dom bez królika tildowego to dom w którym czegoś brakuje :D

    Anonimie - napewno dasz radę! To wcale nie jest trudne :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczna instrukcja - uszycie takiego króliczka marzy mi sie od jakiegoś czasu - teraz bedzie łatwiej - dziękuję. Może uszyję po jednym dla moich chłopców na Wielkanoc...

    OdpowiedzUsuń
  14. u Ciebie wygląda to baaardzo prosto :) dziękuję za tę instrukcję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. http://loopok.blogspot.com- zapraszam bardzo serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki wielkie za tego tutka! Jak mi zostanie skrawek po kolejnych szyciach to wezmę się za swojego królika :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasiu ciesze się, że pomogłam - to uskrzydla :)

    Ulu dziękuję :-*

    (z)ręcznie zrobione bo to naprawdę nie jest trudne - i mówię to ja, którą wszystko przeraża i przerasta :D

    Bartku zacznij zbierać skrawki bo jak się rozkręcisz z szyciem to sobaczysz na ile królików jeszcze Ci materiałów zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. rewelacyjny królik, już zdążyłam uszyć :D dzięki za tutorial, jesteś baaardzo zdolna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pytanie , od niedawna szyje takie tildowe roznowsci,ale ,ze jestem poczatkujaca w szyciu, nie wiem jak szyc rece by sie trzymaly tulowia. Tzna by male dzieciece raczki ich zaraz nie oderwaly. Reczne szycie dla mnie to czarna magia , poprosze o jakies wyjasnienie jak krowie na rowie za przeproszeniem:)
    Podziwiam potajemnie dziela na blogu, moze kiedys bede miec taka wprawna reke:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Derris ciężko to wytłumaczyć ale łapki królika przyszywam ręcznie, podwójną nitką i tyle. Szyję bardzo dokładnie, staram się ukryć ścieg pod "pachą" królika. Póki co osoby, którym dałam króliki nie zgłaszały uszkodzeń kończyn ;) Popróbuj, wiesz ze prace ręczne to nie jest moja mocna strona.

      Usuń
  20. Czuję się zainspirowana. Muszę naprawić maszynę, postanowione. Moim córkom należą się takie króliki. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu koniecznie, dzieci uwielbiają tildy :)

      Usuń
  21. Genialny tutek :D Jutro zabieram sie za królika. Tyle że ja bezmaszynowa więc będzie lekki hardcor :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie szyjesz, Susanno :)
    Będę podgladać.....

    A oto co mi się dzisiaj przytrafiło i natychmiast skojarzyłam z tym, co wczoraj u ciebie czytałam: "WKŁAD: Używam wkładu z najtańszych „jaśków” dostępnych w hipermarketach. Po praniu nie zbija się i szybko schnie".
    Ja dzisiaj wypychałam głowę misiowatej poduszki i używałam do tego wkładu z poduszki kupionej w markecie za grosze. Ponieważ za ten wkład wzięłam się wcześniej - uprałam poduszkę z wkładem, zglumził się trochę, więc brałam po glumzie i "darłam pierze" :)
    No i któraś glumza miała w sobie IGŁĘ! Już nie powiem ile śmieci z tego odpadło!
    Poduszki, zabawki używają dzieci - może uczulimy nasze czytelniczki/naszych czytelników/szyjących co może być w mięciutkiej flizelinie, żeby po prostu uważać na to, co tanio kupujemy?

    Pozdrawiam, Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu to fakt - w tych najtańszych jaśkach można znaleźć różne dziwne rzeczy w tym jakieś ostre kawałki czegoś (nawet nie wiem czego) i ścinki tkanin. Przed wypychaniem przebieram. Podobno jaśki z IKEI są fajne i czyste pod względem odpadów. Trzeba jednak uważać :)

      Usuń
  23. Susnko,pokochałam królika!!!!!!!
    -juz stoi w kolejce do uszycia(tylko koniec kolejki chyba termin jak w służbie zdrowia- dalekiiiii- wakacje :))
    Ale to mnie nie przeraża-a co,kiedyś zrobię !
    I na pewno dam znak,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czekaj do wakacji bo świeta tuż tuż i królik przyda się ;)

      Usuń
  24. Cudne są Twoje króliczki, niestety pomimo fantastycznego kursiku, nie dam rady uszyć takiego cuda. Wykładam się na szyciu takich małych łuków. Może masz jakąś radę jak sobie z tym poradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Issa tylko ćwiczenia mogą pomóc. Faktycznie łuki mogą sprawiać problem, możesz tkaninę na łuku delikatnie naciąć aby łuk lepiej się układał ale to naprawdę super delikatnie tak aby nie przeciąć szwu.

      Usuń
  25. Swietne króliki spróbuję dzięki Tobie zrobić dla córeczki ;). Co do "wkładu" ostatnio robiłam "huhu" z podusi z IKEI i nic tam nie było polecam ;) i cenowo również ;) (3,99)

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  26. super !!!!!!!! sama chyba pokuszę się go uszyć.

    OdpowiedzUsuń
  27. piękny królik sama pokusiłam się go uszyć wyszło ekstra pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ołłł jeeeeeeeeeeee bardzo się cieszę!

      Usuń
  28. Rewelacyjna instrukcja...uszyłam i wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)