10 maja 2017

Nowe łóżeczko Stasia i nowa pościel

Od pewnego czasu przymierzaliśmy się do zakupu nowego łóżka dla Stasia. Jeśli pamiętacie wpis o remoncie pokoju Młodego możecie zapytać: "a cóż się stało z łóżeczkiem z IKEA, które przemalowałaś??"


Otóż pojawiło się na nim sporo odprysków, które bardzo szpeciły to ładne łóżko a mi nie chciało się go po raz drugi przemalowywać. Mój błąd - nie zmatowiłam desek przed położeniem farby. Na szczęście łóżeczko bardzo szybko znalazło nową właścicielkę i mam nadzieję, że po odnowieniu znów będzie cieszyć oko.

Łóżka dla Staśka szukałam długo. Wiedziałam, że musi mieć szerokość 80 cm i maksymalną długość 160 cm. Nie było potrzeby aby rozkładało się do większych rozmiarów, ponieważ posłuży mu przez najbliższych kilka lat a potem kupi się coś "poważniejszego". Miało być białe lub popielate, proste i bez żadnych ozdobników typu obrazek samochodzika czy zwierzaka.


Przed zakupem przeglądnęłam ofertę kilku polskich producentów łóżek i wybór padł na producenta drewnianych łóżek Tomasza Wróbel. Ja wybrałam interesujące mnie modele a Maciek stwierdził, że kupujemy białe łóżko Timi. Na realizację czekaliśmy ok. tygodnia czasu, po tym czasie kurier dostarczył łóżko w dobrze opakowanych kawałkach.


Łóżko wykonane jest bardzo starannie, deski są grube, bez najmniejszych nierówności czy zadziorów i starannie pomalowane białą farbą. Dla mnie idealne. Proste, bez udziwnień - myślę, że posłuży nam przez kilka lat. Stasik także zadowolony - czego chcieć więcej :)


Bardzo się cieszę, że łóżko jest ciut wyższe niż to z IKEA i że mieści się pod nim uniwersalny pojemnik na pościel. Co ciekawe pod łóżko z IKEA nie wchodził ;) Teraz mamy dodatkowy pojemnik na zabawki rzadziej używane lub takie, które zajmują sporo miejsca w i tak małym pokoju Stasia.




Po zakupie łóżka stwierdziłam, że muszę także zmienić kołdrę, bo pod tą pod którą dotychczas spał Stanisław było mu za gorąco. Poza tym Młody "topił się" pod nią - w końcu ma dopiero 105 cm wzrostu a kołdra miała długość 200 cm. Ponieważ moja dobra znajoma miała dokładnie ten sam problem ze swoim synem, więc wpadłam na pomysł, że kupimy na spółkę kołdrę całoroczną, którą się podzielimy. Kupiłyśmy kołdrę 140x160 cm (to są dwie kołdry które spina się napami). Ja wzięłam tę ciut cieńszą a Oliwia nieco grubszą i jest idealnie! Wreszcie Stasik nie męczy się w czasie snu a sama kołdra układa się o niebo lepiej.

Nowa kołdra wymogła na mnie uszycie nowej, pasującej pod ten dość nietypowy (albo sporadycznie spotykany) wymiar pościeli. Ku mojej radości Stasik wybrał tkaninę bawełnianą w samoloty (w której sama się zakochałam) a ja dodałam panele boczne w groszki szare na bieli, żeby nieco ożywić całość. W niedalekiej przyszłości muszę uszyć jeszcze jedną pościel na zmianę - pokaże jak będzie gotowa :)




I tak oto powstał elaborat o zakupie łóżka, kołdry i szyciu nowej pościeli :)
Całość jednak prezentuje się zaiste GODNIE ;)

Pozdrawiam!
Sus

14 komentarze

  1. Łóżko bardzo mi się podoba, też lubię takie proste i ta uniwersalna biel jest super. No właśnie z tą pościelą, ja nie mam gdzie jej chować, ech. Pościel jest super, te samoloty extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dzięki - masz rację, że ładna pościel nie wymaga chowania ;) Poniekąd jest tez ozdobą pokoju. Poza tym zawsze można uszyć narzutę i przykryć :)

      Usuń
  2. Zaiste – godnie!
    Bardzo mi się podobają te samoloty i wielka szkoda, że póki co nie ma w okolicy dzieci, którym mogłabym szyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta to może dla dzieci znajomych :)

      Usuń
  3. Ale super łóżeczko. Bardzo się mi podoba.
    Podziwiam talent i cieszę się, że są tacy ludzie jak Ty.
    Muszę częściej wpadać.
    miłych dni życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikoreczko zapraszam serdecznie, niebawem kolejny wpis o tym co uszyłam dla klientów :>)

      Usuń
  4. Oj Staś rośnie jak na drożdzach. Łóżko super, ale jeszcze bardziej podoba mi się ta nowa pościel. Samoloty w super kolorze i kropeczki. Jak dl amni ezestawienie iedealne. Ogromnie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mi też się to połączenie podoba i Stasiowi też się podoba. Czasem są noce, że chce spać pod kropeczkami a czasem normalnie pod samolotami :)

      Usuń
  5. Bardzo fajne łóżeczko:) Też muszę we wakacje swojego obecnie roczniaka przeprowadzić do większego łoża, bo braciszek przewidziany na sierpień w drodze:) Gryzę się, czy kupować "na chwilę" takie ze szczebelkami niemowlęce czy już takie jak ma Staś, tylko z wyższymi i dłuższymi barierkami ochronnymi, żeby na parę lat mu starczyło... Eh, dylematy matek szyjąco-organizujących :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina jeśli moge coś doradzić to nie kupuj "przejściówki" no chyba że ze szczebelkami większe np. 70x140 to dziecko poużywa dłużej. Ale takie jakie nasz miał czyli 60x120 było kiepskim pomysłem.
      Do takiego łóżeczka jakie ma teraz Staś można dokupić barierkę poczną całościową (ja jej nie kupowałam bo Stasik nie spada z łóżka) za niewielkie pieniądze (chyba 30 zł) podczas składania zamówienia. Ja generalnie polecam bo za te pieniądze łóżko jest naprawdę solidne i ładne.

      Usuń
  6. Dziękuję za poradę:) W naszym metrażu (niewielkim) jestem skazana na szerokość 70 cm i myślałam o rozmiarze pod materac 70X160 cm. Upatrzone łóżeczko ma barierki kilkunastocentymetrowej wysokości z trzech stron a z czwartej też ma takową, ale tak do 2/3 długości łóżeczka. Pomyślałam, że skoro zaczyna chodzić, to może warto mu dać możliwość wyjścia z tego łóżeczka. Mam nadzieję, że nie wypadnie... Szczebelkowe typowo niemowlęce łóżeczko wydaje mi się już mało praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co ale dzieci raczej nie wypadają z łóżeczek tylko się zsuwają. Poza tym nie spada z wysokości 2 m tylko 30-40 cm. Teściowa nam też mówiła, żeby kłaść na podłodze koce, materace (jak zaczął spać w dużym łóżeczku) i co tam jeszcze ale wydaje mi się, że to działa na psychikę i jeśli nie ma barierek to dziecko instynktownie nie wypada, gdzieś jakaś blokada w mózgu się włącza. Stasik chyba tylko raz zsunął się z łóżka i oczywiście niczego nie pamięta :)

      Usuń
  7. Witam, jak sprawuje się łóżeczko bo też szukam dla swijej córeczki a od tego producenta wydają się solidne. Czy kupowałaś razem z materacem? Pozdrawiam
    Orzeszanka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzeszczanko-koleżanko bardzo serdecznie pozdrawiam a co do łóżeczka to sprawuje się bez zarzutu. Kupowałam bez materaca, miałam materac z poprzedniego łóżeczka z IKEA. Niemniej z łóżka jesteśmy zadowoleni :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)