13 czerwca 2012

Mały pomysł na stary sweter. DIY

Jak wiecie nie pałam miłością do przeróbek. One mnie nużą. Wolę skroić i uszyć coś od podstaw. Niemniej czasem nachodzi mnie przemożna ochota na małe zmiany. Tak było w przypadku tego sweterka, kupionego kilka tygodni temu w lumpeksie. Fajny prosty fason, świetne zestawienie kolorów, zero plam, dziurek, zmechaceń itp. No i cena - ok. 3 zł. Wszystko super prócz półgolfa.


Półgolf "dusiciel" ściśle przylegał do szyi oplatając ją niczym wąż lianę. Lubię golfy ale ten był straszny. W tym wypadku przeróbka była koniecznością.



Ameryki nie odkryłam powiększając dekolt, ale efekt końcowy jest na tyle zadowalający, że postanowiłam zrobić mały "step by step". Musiałam być bardzo OSTROŻNA ponieważ ta dzianina ma tendencję do gubienia oczek. Mały błąd i katastrofa gotowa.

1. Najpierw ostrożnie wycięłam półgolf. Nie dało się go niestety bezszkodowo wypruć.


2. Następnie wyznaczyłam środek przodu i środek tyłu składając dekolt w połowie i spinając razem szwy ramion. Dekolt spięłam szpilkami.


3. Powiększyłam dekolt o jakieś 3,5 cm. Oczywiście zrobiłam to bardzo ostrożnie ;)


4. Tutaj nie ma zdjęcia (gapa ze mnie) ale aby oczka w sweterku "nie poleciały" obszyłam  dekolt dość gęstym (jakieś 2,5 mm) ściegiem prostym, ok. 0,5 cm od brzegu.

5. A na końcu obszyłam dekolt satynową lamówką.Wszywając lamówkę lekko wdawałam dzianinę żeby się nie naciągnął. Nie przepadam za satynowymi lamówkami ale tutaj  naprawdę mi się podoba.



I oto efekt końcowy całkowicie mnie satysfakcjonujący :)


Pozdrawiam serdecznie!
Sus

29 komentarze

  1. Lamówka faktycznie tu bardzo pasuje! Efekt końcowy bardzo fajny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super lubię takie czary mary.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak...piękne kolorki ma ten sweterek i sama do półgolfów nie jestem przekonana, wolę cały golf taki wywijany. Wyszło bomba a jak jeszcze luknąć na cenę to rewelacja:]

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu nie ma zdjęcia na modelce? Sweterek śliczny, bardzo ładne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drugie życie sweterka;)Lubimy takie diy, oj tak:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie!

    Jak Pani Susanna przyszywała lamówkę, że po prawej stronie nie widać szwu? Po prawej stronie jadąc igłą po sweterku tuż przy lamówce, jednocześnie łapiąc lewą stronę, czy inaczej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze Pani odgadła ;) Faktycznie ścieg jest schowany w szwie a lamówka z lewej strony jest "złapana" :) To mój ulubiony sposób choć jak szew na lamówce jest ładny i prosty to też mi się podoba :)

      Usuń
  7. Sweterek dostał nowe życie:) Rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Cię podziwiam!... Ja bym pociągnęła owerlokiem i podłożyła "ręcznie" naciągając :)))
    To o czym piszecie - to jest poza zasięgiem mojej współpracy z maszynami :))))hihihi

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszedł rewelacyjnie. Lamówka wygląda, jakby była do niego stworzona. Suuuper!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam cię poinformować o rozdaniu na moim blogu. Do wygrania są niesamowite bransoletki! Bardzo łatwo je wygrać. Zapraszam, nie masz nic do stracenia, mam nadzieję, że weźmiesz udział, xx Poppy c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ale nie biorę udziału w rozdaniach gdzie jednym z warunków jest polubienie na facebooku strony sponsora.

      Usuń
  11. złapane po lewej-złapane po prawej......o matko,za trudne to dla mnie,nie chce mi się az tak skupiac teraz,ale może pomyslę nad tym...i odgapię :)haha
    fajny sweterek,taki grzeczny-lubię takie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. RZeczywiscie z satynowa lamowką sweterek nie ,,gryzie" sie tu nic a nic. JA ze swoimi swetrami dusicielami postapilam inaczej: podarowalam je mamie, ktora...przerobila na cos w stylu koszulek polo. Czyli golf rozciela z przodu przedluzajac rozciecie az na dekolt swetra i ladnie welną w kontrastowym kolorze na okretkę obszyla.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejuniu, cóż za świetne połączenie kolorów!! sweterek jest prze-cu-do-wny :P Naprawdę...zazdroszczę wszystkim, którzy mają 'talent' do wyszukiwania takich perełek w sh... :-) I dopiero przeróbka wydobyła piękno sweterka :-) A swoją drogą - uwielbiam Te Twoje 'step by step' :-) Zgapiłam t-shirt papaverovy od Ciebie, nawet mam już formę (posklejaną nawet ;-) tylko wycinać i szyć! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna przeróbka, gdybym umiała szyć, nie musiałabym oddawać ubrań, które mi się znudził :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie czujesz wstrętu na widok igły do szycia to może warto spróbować szyć? Wiem, ze nie wszyscy się do tego nadają ale jestem dobrej myśli i wierzę w Ciebie ;)

      Usuń
  15. I bardzo dobrze zrobiłaś;) Też kiedyś przerobiłam sobie tak kilka swetrów i śmigam w nich do dziś;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście bardzo satysfakcjonująca przeróbka. U mnie byłaby konieczna, bo ja nie trawię niczego przy szyi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. przeglądałam Twojego bloga i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem! masz niesamowity talent i szyjesz niesamowite rzeczy! zwłaszcza oniemiałam, jak zobaczyłam uszyta przez Ciebie bluzkę.. a wykrój do myszek juz pozwoliłam sobie ściągnąć ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo :) Ciesze się, że to co robię komuś się przydaje Myszy polecam, fajnie wychodzą i można poszaleć z kolorami :D

      Usuń
  18. Świetnie wyszło! Zmobilizowałaś mnie do przeróbki swetra z golfem. Muszę jakoś go uciąć:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyszło super, ja jak bym musiała wdawać do lamówki, która też się rozciąga to wszystko by mi zjeżdzało i bym się tylko wkurzała, ale ciebie podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. taka mała przeróbka a taki świetny efekt ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O prosze jakiej lekkosci nabral, mnie on pasuje do takiego zawadiackiego pokazywania ramionka z szerszym dekoldzikiem. Ale tak tez jest piknie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)