5 października 2011

Pierwsze spodnie ze Złotego Kroju

Te spodnie uszyłam już dwa tygodnie temu. Zatem "recenzja" powinna pojawić się dużo wcześniej. A tu nic. Po prostu szukałam miejsca, w którym popełniłam błąd. I znalazłam :)
W sumie to nie ma się z czego cieszyć...

Generalnie spodnie wyszły bardzo dobrze. Miały być wąskie o prostych nogawkach i dokładnie takie są. Mój ulubiony fason. Wystraszyłam się tylko, że to będą hardcorowe biodrówki ale po wszyciu paska mają idealną wysokość, taką jaką lubię. Nogawki leżą idealnie prosto, nie skręcają się.

A wiec co było nie tak? Pas a dokładnie obwód pasa. Po sfastrygowaniu całości okazało się, że spodnie w biodrach leżą idealnie ale w pasie są za szerokie o jakieś 9 cm!

Przyznam, iż staram się niczego nie spisywać na straty, zawsze doszukuję się jakiś pozytywów ale w tym wypadku zaczęłam powątpiewać w Złoty Krój. Zasiało się ziarenko niepewności, że tak (poetycko) powiem.

Długo kombinowałam co jest nie tak. Doszłam do wniosku, że wina chyba leży po mojej stronie, skoro biodra leżą idealnie a to przecież słaby punkt mojej sylwetki. Nie potrafiłam "wyczaić" błędu. W końcu raz jeszcze przesłuchałam film instruktażowy -> KLIK i doznałam olśnienia: wyznaczając pas zastosowałam wartość obwodu bioder a miałam zastosować wartość obwodu biustu :) I tyle.

Zasady są takie
1. Wszystkie punkty powyżej linii talii i sama talia - wartość obwodu biustu.
2. Wszystkie punkty poniżej linii talii - wartość obwodu bioder.
A ja talię wykreśliłam z obwodu bioder :)




Z dwojga złego lepiej żeby było więcej niż mniej, no nie :) Przynajmniej miałam z czego korygować.
I tym oto sposobem nie zniechęciłam się do Złotego Kroju. Słowem: szyjemy dalej :)

Jeszcze dwa słowa o tkaninie: czarna, elastyczna, dość gruba i dokładnie ta sama co tył koronkowej sukienki. Kolanka mogą się lekko wypychać. Zapewne będzie się trochę mechacić ale mam to cudo...


... wiec się nie martwię :) (zdjęcie pochodzi ze strony producenta)


Pozdrawiam!

28 komentarze

  1. fajne podoba mi się

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszły pięknie. Gratulacje, Susanno, wspaniała robota!

    Co do wyznaczania talii, to u mnie nie wychodzi ani z biustu, ani z bioder. Zawsze jest za szeroko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwny sposób wyznaczania obwodu talii, byłabym nieufna... Ale ja i tak osobno wyrysowuję biodra i talię, według wymiarów mnie samej, bo jestem niewymiarowa. *^v^*
    Pokaż na ludziu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooooo! Narracja cudowna! Susanno, świetnie tworzysz napięcie:) i swoje uszytki:)

    Spodnie wyglądają tak szczuplutko, jak dla lalki:)

    Bogu dzięki, że jesteś konsekwantna i precyzyjna!
    pozdrawiam.
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam nieustannie :)
    Szkoda, że nie umiem szyć :P
    Zgłoszę się kiedyś do ciebie :) Szyjesz na zamówienie ???
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Spodnie wyglądają na takie, jakie lubię najbardziej.
    Chciałabym uszyć sobie spodnie, żeby przekonać się, że umiem ;) Zaczęłam nawet szyć z wykroju z papavero... Tylko nie wiem dlaczego pokusiło mnie, żeby szyć spodnie z szerokimi nogawkami. Po pierwszej przymiarce, jeszcze bez paska, rzuciłam w kąt, bo przecież i tak nie będę nosić takiego fasonu :/ Biodra leżały idealnie, tylko te nogawki :( No ale, jak ktoś szyje na hurra, zamiast pomyśleć, co szyje, to tak się kończy.
    Nadal szukam idealnego wykroju. Spodni z Burdy się boję. Tam często ubrania okazują się za szerokie :|

    OdpowiedzUsuń
  7. Popieram, lepiej, jak się uszyje za duże, to przynajmniej jest z czego ciąć :) I nie dziwię Ci się, że liczyłaś według obwodu bioder, bo jakby mi ktoś kazał szyć spodnie według obwodu biustu, to też bym "niedosłyszała" i wstawiła tam to, co bliższe tyłkowi :)))))) A spodnie poproszę na żywym odwłoku! I takie cudo do odmechacania też mam - genialne urządzenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. hmmm wyznaczanie talii z obwodu biustu? nie pojmuję :)
    czekam na pokaz w realu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spodnie uszyte z duża prezycja,a tak nawiasem to chudzinka z ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wnoszę o prezentację na żywej osobie :D

    Zaintrygowało mnie, że do wszystkich wymiarów ponad talią bierze się obwód biustu... A co, jeśli ktoś ma duży biust i wąskie plecy? Wtedy całość nie ma szans leżeć dobrze:/ Dobrze myślę, czy są też jakieś dodatkowe zmienne?

    OdpowiedzUsuń
  11. Anna mi też się podoba :)

    Marchewkowa a nie da rady dopasować tej talii? Masz aktualny ZK czy jakieś starsze wydania?

    Brahdelt pokażę na ludziu tylko muszę zrobić fotki w jakiś jasny dzień. Może w weekend się uda. Co do nieufności to owszem - też jestem nieufna dlatego muszę spróbować uszyć jeszcze inne ciuszki ze ZK.

    Ulu dziękuje ;) Nie wiedziałam, że w tym wpisu powiało grozą ;) w końcu wszystko dobrze się skończyło :D

    ewesko dotychczas nie szyłam na zamówienie i przyznam, ze "trochę" mnie to przeraża. Ale chciałabym spróbować. Tylko, ze ja potrzebuję przynajmniej dwóch przymiarek.

    Ink szerokie nogawki można zmniejszyć, może nie warto "wyrzucać" tego co już powstało tylko pokombinować i przerobić. Tak, ja też często szyję na "hurra"...

    Intensywnie Kreatywna proszę poczekać jeszcze kilka dni, postaram się zamieścić fotki na sobie :)

    ThimbleLady na takiej zasadzie działa ZK :)

    aniu wszystko warto robić z precyzją a mi jej nadal brakuje - tak nawiasem mówiąc.

    Karo nie zazdrość, nie ma czego. Serio.

    urkye talia wykreśla się automatycznie. Wymiar górny bierzesz zz całości czyli biust i plecy (miara powinna przechodzić przez "zahaczać" też łopatki). Nawet jeśli talia będzie trochę za szeroka to spokojnie ją sobie dopasujesz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodnie wyszly pieknie, wszystko rowniotko odszyte!!! Z tym ustrojstwem do golenia to trzeba uwazac, ja tak sobie przycielam sweter. Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne, robią wrażenie takich, jak lubię, czyli dopasowanych na tyłku :) Czekam na zdjęcia "na Tobie". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna robota Sus:)) Musimy w końcu też zebrać się na odwagę i uszyć spodnie. A nie tylko sukienki i sukienki ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne spodnie. Z pewnością będą wygodne. Ja także muszę się zabrać za jesienne spodnie :) w dodatku w podobnym fasonie - bardzo korzystnie się w nim wygląda.
    Nie lubisz kieszeni w przodach? ja bardzo :D
    Jaką mają długość? bo teraz się podobno nosi takie "w kostkę" :P a ja lubię mega długie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze z niecierpliwością czekam na dalsze próby :) Co do wyznaczania talii z biustu - kosmos trochę... mam wrażenie że z 30cm róznicy biodra/talia to by sobie nie poradziło, a może się mylę ? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sylwia maszynkę do golenia zmechaceń uwielbiam ale faktycznie trzeba uważać i nie za mocno "dociskać" bo może być dziura :D

    Magdor owszem spodnie były dopasowane ale już się trochę naciągnęły więc muszę je ociupinkę zmniejszyć.

    Lawendowa mi u Ciebie także :]

    Sistu sukienki mają więcej wdzięku niż spodnie, sama szyję głownie sukienki :D

    Brummig kieszeni nie znoszę! Ale tylko w mocno dopasowanych spodniach - w luźniejszych mogą być. Mam jakąś fobię i kieszeni nie szyję , nie lubię jak się podwijają i muszę je potem poprawiać. Długość mają taką hmm chyba dobrą. Zresztą sama zobaczysz na fotkach.

    Gosiu zazdroszczę takiej różnicy w talii... załamałaś mnie bo u mnie ona wynosi ledwo 14 cm :( Być może trzebaby bardziej dopasować bo jak pisałam wcześniej - talia "wyznacza się" automatycznie na kroju. Chciałabym uszyć coś dla kogoś obcego zeby zobaczyć jak się ZK sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tyle samo w biodrach i biuście. To ciekawe, jak by wyszło. Nie przekonuje mnie to. Lubię mieć dopasowane w talii, a nie że kiecka spada.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  19. Susanno nie ma czym się załamywać, bo masz śliczną figurę :) A ja mam tylko problem z gotowymi jak i tymi szytymi ciuchami :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Aga i tak każdy wykrój musisz sprawdzić i dopasować - chyba, że sama potrafisz wykreślić szablon. Ale myślę, ze nawet na własnej konstrukcji mogą być poprawki. Jakby nie było robiłam własne konstrukcje i na spódnice i na spodnie i na bluzki. Ze ZK póki co szyję tylko dla siebie. Chciałabym spróbować uszyć coś dla kogoś "obcego".

    OdpowiedzUsuń
  21. ten fason to tez jeden z moich ulubionych - świetnie wyszly, a pomyłkę z tą talią świetnie rozumiem - często zdarzaja mi się takie wpadki z niedoczytania, albo zagapienia się :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Susanno a który to model spodni? czy to z tego zestawu podstawowego?

    OdpowiedzUsuń
  23. Susi, a ja będę upierdliwa jak zwykle - gdzie zdjecie ciebie w tych spodniach? :))) Wyglądają czadowo, na pewno leżą super! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Spodnie wyglądają cool :). Ja ostatnio zaczęłam szyć sobie granatowe dzwony ale coś mi się nie układają, że tak się wyrażę, "w kroku" więc na razie odłożyłam na bok i rozmyślam o tym jak je poprawić.

    OdpowiedzUsuń
  25. Betty dzięki za pocieszenie, ja ciągle popełniam jakieś krawieckie błędy...

    skorpioniczko tak to z zestawu podstawowego. Spodnie są oznaczone nr 44 -> http://2.bp.blogspot.com/-SzaaVwGdLbc/Tkb8PWJ4SzI/AAAAAAAAMoc/op8vL5k9SpU/s1600/P8049520.JPG

    Pomciu będą, będą napewno tylko jeszcze nie wiem kiedy ;)

    longredthread tiaa "krok" to strategiczne miejsce, ze tak powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdolniacha z Ciebie!! Pozdrawiam i zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania swietne botki! www.saymejustine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)