8 maja 2018

Złotokrojowe poczynania

Ostatnio cały czas coś przerabiam (skracam, zwężam, wszywam, łatam) tak, że na tradycyjne szycie nie starcza mi czasu. Na szczęście trafiło mi się kilka zleceń  na szycie od A do Z. Fajnie mieć co jakiś czas odskocznię od przeróbek.

Szyjąc dla Moniki, Pani Marioli i Pani Agaty korzystałam ze Złotego Kroju. Zaraz napiszę dlaczego. Każda z tych trzech babek to przedstawicielka innej figury. Nie odważyłabym się "machnąć" gotowego wykroju z gazety - szczególnie w przypadku Pani Marioli ale o tym za chwilę.

Najpierw szyłam dla  Moniki - mojej bardzo fajnej i bardzo dobrej koleżanki, której nie odmówię niczego (no prawie niczego ;)   ) i którą serdecznie z tego miejsca pozdrawiam.


Monia wybierała się na imprezę urodzinową i chciała abym uszyła jej elegancką tunikę. Ona kupiła materiał a wspólnie wybrałyśmy model ze Złotego Kroju. Głęboki dekolt (Monia ma czym oddychać), odcięcie pod biustem i lekkie maszczenie z przodu. W Złotym Kroju nie ma odgórnie podanych rozmiarów typu 38, 40, 50 itd. ponieważ szablony rysuje się (a może raczej stopniuje) na podstawie obwodu biustu i bioder danej osoby. NIGDY, PRZENIGDY w 100% nie ufam temu co powstało - zawsze sprawdzam wymiary uzyskanego szablonu z wymiarami właścicielki i dopiero potem kroję. Tunika pierwotnie miała delikatne marszczenie pod biustem. Niestety posłuchałam Moniki i je zlikwidowałam. Niestety tuniczka była bardzo na styk :/
Piękny kaszmir delikatnie mieniący się, nie rozciągał się przez co obie wpadłyśmy w pułapkę. Jak pisałam - tunika wyszła na styk. Byłam załamana. Powinnam to przewidzieć i uprzeć się aby zostawić marszczenie.
Niemniej ciuszek w wersji pierwotnej  był całkowicie dostosowany do figury osoby puszystej, która chce co nieco ukryć i co nieco wyeksponować. Monika chciała rękawki z bufkami - znalazłam takie w innym modelu i wszyłam do tuniki :) Ozdobne marszczenie przy biuście i odcięcie podkreśliłam wszywając błyszczącą wypustkę z lamy.


Pani Mariola to osoba z figurą, o której marzą kobiety: wąska talia i szerokie biodra. Fajnie, fajnie ale zakup spódnicy ołówkowej graniczy z cudem. Nawet jeśli kupisz to i tak prawdopodobnie pobiegniesz do krawcowej aby wprowadzić poprawki i dopasować ją w talii. Piszę to ponieważ różnica między talią a biodrami, w przypadku tej Pani, wynosi bagatela 40 cm! Do naprawdę sporo. Dlatego także i w tym przypadku postanowiłam sięgnąć po ZK. Spódnica na przymiarce nie wymagała wielu poprawek, kosmetyka bym powiedziała. Prosta, ołówkowa z rozcięciem z tyłu. Klasyk, który powinien wisieć w szafie każdej kobiety. Uszyta z resztki materiału pozostałego po szyciu sukienki.


Pani Agata - młoda nauczycielka, moja stała klientka. Co rusz zleca mi coś do uszycia, dotychczas były to przeróżne tekstylia domowe. Gdy przyszła odebrać ostatnie zlecenie w oko wpadł jej ten piękny jersey premium w modny wzór tukanów. Zażyczyła sobie z niego prostą tunikę na majówkę. Ja sama uszyję z niego luźniejszą koszulkę na lato bo też bardzo mi się podoba.




Pani Agata to z kolei przedstawicielka kobiet o dwóch rozmiarach ;) Góra 38 a dół 40. Takich kobiet jak ona jest mnóstwo. Prosta tuniczka bez rękawów, nie za krótka, nie za długa. Bardzo wygodna. Z samej dzianiny szyło się przyjemnie bo jest mięsista, nie za cienka i nie za gruba. Na tunikę wybrałam taki oto model, który następnie lekko przerobiłam dorabiając mu talie ponieważ Pani Agata nie chciała marszczenia w pasie.



I to  byłoby na tyle. Cieszę się z opublikowania nowego wpisu, który jest dokładnie w moim stylu, dość długi ale z obszernymi wyjaśnieniami.
Czuję, że dawna Sus wraca do blogowania. Znów poczułam jak bardzo to lubię robić :)

Pozdrawiam!
Sus

12 komentarze

  1. Cześć,
    Świetne uszytki :) widać po nich, że robisz to co kochasz :) szkoda tylko, że nie masz czasu szyć dla siebie.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także bardzo żałuję, że na szycie dla siebie (i w sumie rodziny) nie mam czasu. Muszę go jednak w końcu jakoś wygospodarować bo mam kilka planów szyciowych :>

      Usuń
  2. Widzę że jeszcze dużo nauki przed tobą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewności. Wszak człowiek uczy się cale życie :]

      Usuń
  3. Bardzo ładnie szyjesz, jesteś uzdolniona i widać, że robisz to całym sercem. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bym tym wszystkim rzuciła - na szczęście szybko mi przechodzi ;)

      Usuń
  4. No to wykonalas kawal dobrej roboty!!! Tukany sa obledne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tukany się strasznie podobają :> Kurcze muszę w końcu uszyć tę bluzkę choć obecnie pogoda absolutnie nie na koszulki z krótkim rękawkiem ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajne modele,proste a wyglądają bogato.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Great delivery. Outstanding arguments. Keep up the good work.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta tunika na majówkę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)