23 sierpnia 2020

To już?! Boże zaczyna się... czyli Stachu w I klasie!

Ostatnimi czasy wena twórcza totalnie mnie opuściła, więc coroczny wpis urodzinowy będzie szybki i konkretny :) I spóźniony o jeden dzień. Takie oto roczne sprawozdanie na pamiątkę.
Ten oto mały człowiek wkroczył właśnie w 7 rok życia. Ale kiedy i jak to się stało!?

Czasy nastały niełatwe, wiele spraw i planów posypało się, czeka nas też wiele wyzwań. Mam nadzieję, że jako rodzice pierwszoklasisty - podołamy.
Mam nadzieję, że Staś ogarnie nowe wyzwanie jakim jest pójście do I klasy szkoły podstawowej. Ja się stresuję i zastanawiam jak to będzie, czy sobie poradzi, czy polubi szkołę a on jest niczego nieświadomym, bujającym w obłokach i zakręconym siedmiolatkiem. W sumie to może tak właśnie powinno być?

Pierwszy Staś na księżycu ;)


Dużo pisać nie będę ALE do pierwszej klasy mamy już wszystko zakupione i przygotowane. Męczymy naukę czytania. Efekt: codzienny ryk i płacz ale i małe postępy: pierwsze "sklecone" słowa i zdania. Niestety nauka czytania to nie jest coś co Stasia interesuje. Interesuje go natomiast jazda na rowerze, na rolkach i na hulajnodze. Świetna jest także wspinaczka, zabawa z przyjaciółmi, pluskanie się w basenie czy układanie klocków LEGO.


Nie odpuszczam mu nauki pływania ponieważ uważam, że tak postrzelone dziecko jak on, powinno jak najszybciej nauczyć się pływać dla własnego bezpieczeństwa. Przypomina mi się słynne "nie chcę ale muszę".
Z końcem sierpnia kończymy terapię SI - cieszę się, że trafiliśmy na świetną terapeutkę, którą młody uwielbiał i która bardzo mu pomogła a mi zwróciła uwagę na kilka istotnych spraw. Żałuję, że nie zaczęliśmy terapii co najmniej rok wcześniej :/ Myślę, że byłoby jeszcze lepiej. Przy pożegnaniu polały się łzy smutku... ale za to jest pamiątkowe zdjęcie, które koniecznie musi zawisnąć w pokoju, żółty balonik i dyplom. I miłe wspomnienia życzliwej i zawsze pomocnej Pani Marty.
Jeśli chodzi o pożegnania innego rodzaju to w ciągu roku pożegnaliśmy kilka zębów mlecznych, powitaliśmy kilka zębów stałych (wróżka zębuszka ma pełne ręce roboty). Póki co nadal bez próchnicy... oby jak najdłużej.

Więcej pisać nie będę. Tylko życzenia od rodziców dla ukochanego jedynaka: jak najwięcej radości, jak najmniej smutków, dużo cierpliwości i rozwagi. I ciągłego zachwycania się pięknem otaczającego świata, cieszenia się z małych rzeczy, które czynią życie takim wyjątkowym i niepowtarzalnym. I oczywiście dobrych ocen w szkole :) Kochamy Cię bardzo Stasiu, zmieniaj się tylko na lepsze i nigdy się nie poddawaj! Głowa do góry, jesteśmy z Tobą :-)
Mama&Tata&Fikus

Na koniec kilka cyfr wartych utrwalenia (wiecie jak to się przydaje podczas kupowania butów?!):

  • waga: 28,1 kg
  • wzrost: 130 cm
  • długość stopy: 21,2 cm
  • obwód głowy: 53 cm
  • obwód brzuszka: 60 cm

Pozdrawiam!

Sus

4 komentarze

  1. Wszystkiego najlepszego dla Stasia i dzielnych rodziców!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś czytałam Twój blog regularnie, czekałam na każdy wpis. Później zawirowania życiowe i brak czasu sprawiły że zapomniałam o szyciu. Dziś sobie przypomniałam o Tobie bo słucham U2 właśnie i postanowiłam sprawdzić czy szyjesz. Szyjesz A Staś ma 7 lat. Jak tu wpadałam to byłaś w ciąży. Później był malutki🙈 kurcze jak ten czas leci. Pozdrawiam serdecznie. Dużo dobrego w Nowym Roku 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że postanowiłaś mnie odwiedzić po tylu latach :) Nie ukrywam, że teraz publikuję sporadycznie ale nadal jeszcze mi się chce. Dla siebie nie szyje już praktycznie w ogóle - tylko dla klientów. czas szybko leci, mam wrażenie, że Staszek urodził się wczoraj a tu właśnie mija pierwsze półrocze I klasy! Ale taki upływ czasu zadziwia chyba wszystkich rodziców. Również pozdrawiam serdecznie i życzę samych pomyślności w Nowym Roku. I zdrowia, duuuużo zdrowia także życzę :*

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)