Mówią, że to "śliski" wzór. Jedni uwielbiają - drudzy nienawidzą. Lubi optycznie dodawać kilogramów. Ja osobiście uwielbiam taką nie za dużą.
30 września 2014
28 września 2014
Stanley, Stanley little Star
Nasza mała Gwiazdka szybko rośnie - tak szybko, że mama musiała uszyć nowe portki na chłodną jesień.
8 września 2014
Bluzka "must have" każdej szafy
Prosta, klasyczna, bez udziwnień. Pasuje do jeansów, materiałowych spodni, spódnicy mini jak i pod żakiet. Taki klasyk, który każdy powinien mieć w swojej szafie. Najlepiej w kilku wariantach kolorystycznych.
Oto ona - najprostsza z najprostszych bluzka model 61 z Anny mody na szycie nr 3/2014
Oto ona - najprostsza z najprostszych bluzka model 61 z Anny mody na szycie nr 3/2014
27 sierpnia 2014
Jesienna ANNA 3/2014 już w kioskach!
Zainteresowanym (bo wiem, że nie do wszystkich Anna przemawia) spieszę donieść, że nowy numer Anny mody na szycie jest już w kioskach. Kupiłam w ciemno i znowu nie żałuję :)
25 sierpnia 2014
Znowu to zrobiłam
Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Szyjąc poprzednie panele zarzekałam się, że więcej tego nie zrobię. Tralalala...
A jednak znowu to zrobiłam - znowu uszyłam panele, tym razem w kolorze i do pokoju Stasia. I wiecie co: bardzo mi się podobają :) Połączenie zieleni i fioletu jest jednym z moich ulubionych.
A jednak znowu to zrobiłam - znowu uszyłam panele, tym razem w kolorze i do pokoju Stasia. I wiecie co: bardzo mi się podobają :) Połączenie zieleni i fioletu jest jednym z moich ulubionych.
22 sierpnia 2014
Roczniok!
Gdyby żył pradziadek Walter to powiedziałby: "nasz Wróbelek jest roczniokiem!".
Gdyby żyła babcia Wiesia to... no właśnie co powiedziałaby moja Mama?! Pewnie wyściskałaby go i wycałowała a na Mszy św. ofiarowałaby za niego modlitwę.
Gdyby żyła babcia Wiesia to... no właśnie co powiedziałaby moja Mama?! Pewnie wyściskałaby go i wycałowała a na Mszy św. ofiarowałaby za niego modlitwę.
24 lipca 2014
Spódnica z szyfonu (Papavero)
Spódnica zwiewna i delikatna niczym mgiełka - w sam raz na lato. Szyła się bardzo, bardzo, bardzo długo. Aż wstyd pisać jak długo. Ale co się dziwić - toż to szyfon, który właśnie trafił na moją czarną listę znienawidzonych tkanin! Boże, mam nadzieję, że więcej nie będę musiała dotykać tego diabelstwa. Najśmieszniejsze jest to, że sama pomagałam Marcie wybrać materiał. Pięknie strzeliłam sobie w stopę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)